Rozpoczęcie wojny z terrorystami światowe rynki finansowe przyjęły z umiarkowanym respektem, wyrażonym przede wszystkim dość wyraźną przeceną akcji oraz sporą zmiennością nastrojów na wszystkich praktycznie czynnych w poniedziałek giełdach. Wiele wskazuje na to, że działania zbrojne na Bliskim Wschodzie mogą być przez nieokreślony czas ich trwania głównym czynnikiem określającym poczynania inwestorów na globalnym rynku akcji. Niestety, zarówno specyfika miejsca, jak i samego przeciwnika konfliktu raczej wyklucza krótkotrwały i ?bezbolesny? przebieg, co znacznie podnosi ryzyko inwestycyjne nie tylko w najkrótszym terminie. Sytuację dodatkowo komplikuje osiągnięcie przez czołowe europejskie, a zwłaszcza amerykańskie indeksy akcji kluczowych poziomów oporu, których pokonanie w obecnej sytuacji międzynarodowej może napotkać poważne trudności.Tymczasem na GPW w okresie ostatnich dwóch tygodni dominowała względna stabilizacja notowań, której kontynuacją była sesja wczorajsza, przebiegająca pod znakiem bardzo mocnego zachowania kilku walorów o największej kapitalizacji. W efekcie główne indeksy praktycznie nie poniosły strat, co może przekonywać o względnej sile rodzimego rynku akcji, a zwłaszcza skuteczności wsparcia dla WIG20 w okolicach 970?1000 pkt. Jednak przed nadmiernym optymizmem ostrzegają wybrane wskaźniki techniczne (RSI, ROC), na których wyraźnie zarysowane zostały formacje RGR, sugerujące dobiegający końca proces intensywnej dystrybucji polskich akcji. Potwierdzeniem powyższej tezy jest podobna figura poważnie zagrażająca notowaniom Elektrimu, wciąż najbardziej ?opiniotwórczej? spółki GPW.

Zwróć uwagę na:Mieszko ? perspektywa przejęcia kontrolnego pakietu akcji przez Elite Polska i związane z tym wysokie prawdopodobieństwo ogłoszenia wezwania znacznie podnoszą atrakcyjność inwestycyjną tych walorów.Unikaj:Netia ? bessa na rynku tych akcji zdaje się nie mieć żadnych ograniczeń.