Popyt na przecenione akcje pobudził zwyżki w Pradze

Poniedziałkowe sesje przyniosły umiarkowane spadki indeksów giełd budapeszteńskiej i moskiewskiej, zyskał zaś praski wskaźnik PX 50. Wbrew obawom niektórych pesymistów, nie było gwałtownej wyprzedaży w związku z rozpoczętym właśnie atakiem na Afganistan.

BudapesztPoniedziałkowa sesja w Budapeszcie przyniosła spadek indeksu BUX o 0,92%, do 6397,31 pkt. Ze względu na brak lokalnych wiadomości, część inwestorów pozbywała się akcji, obawiając się konsekwencji dla rynków ataku na Afganistan. ? Do niedawna indeks BUX rósł, ponieważ inwestorzy wybierali Węgry zamiast polski, gdzie jest niestabilna sytuacja polityczna, i Rosji, której szkodzi tańsza ropa. Tendencja taka nie trwa jednak wiecznie i dziś realizowano zyski ? powiedział Bloombergowi Taron Ganjalyan z Delta Lloyd Donau Fond. Taniały przede wszystkim walory spółek farmaceutycznych ? Gedeon Richter i Egis oraz banku OTP.PragaPierwsza w tym tygodniu sesja na giełdzie praskiej przyniosła zwyżkę indeksu PX 50 o 0,82%, do 343,1 pkt. Zakupy akcji przez inwestorów widoczne były przede wszystkim w drugiej połowie sesji, kiedy to stało się jasne, że atak na Afganistan nie spowodował gwałtownej wyprzedaży walorów na czołowych rynkach zachodnich. Wśród czeskich graczy największym powodzeniem cieszyły się papiery koncernu telekomunikacyjnego Cesky Telecom, które zdrożały o 3,2%. Nieznacznie, bo o 0,1%, wzrosła też cena papierów firmy energetycznej CEZ. ? Akcje czeskich spółek są teraz tanie, a szczególnie dotyczy to właśnie Cesky Telecom i CEZ, które notowały silną wyprzedaż papierów w ostatnich tygodniach ? powiedział Reuterowi Tomas Sedlacek z biura maklerskiego Patria Finance. Wzrósł też wczoraj, o 1,3%, kurs akcji Komercni Banka. Nowy właściciel banku ? Société Générale, zapowiedział w poniedziałek, że postara się zrealizować plany, aby zwrot z kapitału tej instytucji wynosił w najbliższym czasie przynajmniej 25%.MoskwaPod znakiem bardzo niskich obrotów, które sięgnęły tylko 6,04 mln USD, przebiegła poniedziałkowa sesja na giełdzie w Moskwie. Inwestorzy powstrzymali się bowiem od zawierania transakcji, czekając, jak inne światowe rynki zareagują na rozpoczęty w niedzielę atak na Afganistan. Choć samo uderzenie było przewidywane i wkalkulowano je już w ceny akcji, to panowała niepewność, jak zareagują na to ceny ropy. ? Inwestorzy wstrzymali oddech i tylko niewielka część z nich zawierała transakcje spekulacyjne ? stwierdził, cytowany przez Reutera, Oleg Martynienko z biura maklerskiego Alfa-Banku. Wśród spółek naftowych wzrósł wczoraj kurs akcji Łukoil, taniały zaś papiery Jukos i Surgutnieftiegazu. Indeks RTS spadł o 0,53%, do 175,83 pkt. n

Kolumnę redagują ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI