Podczas gdy na rynkach amerykańskich i zachodnioeuropejskich dominowały zwyżki (Nasdaq Composite zyskał 7,2%), w ubiegłym tygodniu indeks polskich spółek teleinformatycznych ? TechWIG ? stracił 2,1% i utrzymał się w krótkoterminowej konsolidacji w strefie 490?530 pkt.SITech na tle GPWW związku z niewielkimi wahaniami TechWIG w ostatnich dwóch tygodniach, brak jest wyraźnych sygnałów technicznych, na podstawie których można by prognozować koniunkturę w najbliższym czasie na tym rynku. Podjęta na początku ubiegłego tygodnia próba wybicia w dół nie powiodła się i w czwartek indeks powrócił powyżej poziomu 500 pkt. Przez cały czas rynek pozostawał poniżej 14-sesyjnej średniej kroczącej, o wstępnych choćby sygnałach kupna nie może więc być mowy.Pierwsza ważna linia trendu spadkowego znajduje się na wysokości 570 pkt., czyli ok. 12% ponad kursem zamknięcia z ubiegłego tygodnia, natomiast 14-SK tylko 2% wyżej ? na poziomie 520 pkt. Najpopularniejsze oscylatory nie dają żadnych wyraźnych sygnałów dla TechWIG. Podobnie jak indeks zupełnie płasko układa się MACD i jego średnia, a serię błędnych sygnałów kontynuuje RSI, który oscyluje wokół poziomu 30%. Zwyżek nie zakończył jeszcze wskaźnik ruchu kierunkowego, jednak jeśli TechWIG nadal będzie się utrzymywał blisko 500 pkt., również ten wskaźnik da sygnał wchodzenia w trend boczny.W minionym tygodniu po raz kolejny liderem spadków była Netia, która utworzyła już serię 12 czarnych świec. Młot, który powstał pod koniec września, został już dawno anulowany, obecnie na Netii nie sposób wyznaczyć jakichkolwiek poziomów wsparcia. Papier ten przypomina swoim wykresem zrujnowane finansowo dotcomy z Nasdaqa, które zazwyczaj nie wracają już z tak silnych trendów. Praktycznie na nic, poza spekulacyjnym odreagowaniem, nie ma co tutaj liczyć. A że kontratak byków może nastąpić na nieprzewidywalnym poziomie, np. 1 zł, lepiej zapomnieć o inwestowaniu w Netię.Kolejną spółką, która znajduje się w poważnych kłopotach, jest STGroup. Tutaj ? podobnie jak w przypadku Netii ? trend spadkowy jest tak silny, że nawet najbardziej wytrwali łapacze dołków mogą już stracić cierpliwość.Na największych spółkach z SITech nie ma już jednak silnej strony podażowej. Zmianę trendu na wzrostowy widać na ComputerLandzie, ustabilizował się też tracący sporo w ostatnich tygodniach Prokom. Na wykresach TP SA, Elektrimu, Softbanku i ComArchu dominuje jednak trend horyzontalny i na razie nie ma oznak ożywienia. Zasięg wzrostów Prokomu ogranicza linia przechodząca przez dołek z marca i konsolidację z przełomu sierpnia i września. Ewentualny ruch powrotny powinien zostać powstrzymany na poziomie 81 zł, chociaż większość oscylatorów daje już wyraźne sygnały kupna na akcjach Prokomu. Cała formacja odwracania się trendu załamała się na akcjach Optimusa, dla którego najbliższym wsparciem jest dopiero dołek na wysokości 37 zł.Nadal utrzymuje się trend wzrostowy na papierach Ster-Projektu. Obecnie droga do wzrostów powyżej 13 zł, gdzie znajduje się długoterminowa konsolidacja z II kwartału br. jest otwarta, a optymistyczne sygnały utrzymują się na większości wskaźników.SITech na tle zagranicyNa rynkach zagranicznych w ubiegłym tygodniu kontynuowany był krótkoterminowy trend wzrostowy. Najwięcej zyskały indeksy rynków spółek informatycznych i biotechnologicznych. Rynek bardzo dobrze zareagował na podtrzymanie prognoz przez Cisco. Bez większego echa na Nasdaq Composite odbiło się natomiast ostrzeżenie Sun Microsystems. W minionym tygodniu wskaźnik ten zwyżkował o 7,2%, co w żadnym stopniu nie wpłynęło na notowania w Warszawie. Potwierdza to hipotezę z okresu silnych spadków w USA, kiedy to TechWIG prezentował się o wiele bardziej stabilnie niż Nasdaq, że zachowanie polskiego indeksu nie wynika z atrakcyjności notowanych na nim papierów, lecz postępującej marginalizacji GPW.Podobna zależność panuje między DAX Xetra i DJIA a WIG20. Wskaźniki zagraniczne zyskały od połowy września nawet po 30% (Xetra), a w tym samym czasie WIG20 znajduje się w bezruchu przy spadających obrotach.
Adam Łaganowski