Za nami dwie niesamowite sesje. Należę do grona osób zaskoczonych może nie tyle samymi wzrostami, ile ich dynamiką, a zwłaszcza tym, że tempo utrzymało się dwa dni z rzędu. Prawdopodobnie nasz rynek przygnieciony brzemieniem wyborczym nie był wcześniej w stanie grać tego samego, co świat, czyli odrabiać strat po tragedii 11 września i w tej chwili nadrabia zaległości. Teraz mamy już za sobą pierwsze amerykańskie ataki na Afganistan, a w kraju wiadomo, że będzie rząd większościowy (choć niestety z PSL) i znany jest z grubsza jego skład. Wprawdzie nie ma do końca pewności, jaki będzie jego program naprawy finansów publicznych, ale rynek najwyraźniej wierzy, że będzie on wystarczająco restrykcyjny. Przejawem tej wiary jest między innymi brak negatywnej reakcji rynków finansowych na zapowiedź drugiej nowelizacji tegorocznego budżetu. Czas pokaże, czy jest to profesjonalne przygotowanie przedpola pod przyszłoroczny budżet i co z tych przygotowań wyniknie. Jeśli Marek Belka nie zawiedzie oczekiwań inwestorów (w końcu krystalizujący się rząd będzie przecież lewicowy, a pogodzenie oczekiwań lewicowego elektoratu z rynkami finansowymi może nie być łatwe), to wzrosty prawdopodobnie będą bardzo poważne. Dodatkowym czynnikiem przemawiającym za takim rozwojem sytuacji są coraz mocniejsze oczekiwania na znaczącą obniżkę stóp procentowych. Nie są one bezpodstawne: albo nowy minister finansów stanie na wysokości zadania i skonstruuje budżet naprawdę ratunkowy, albo przyszły Sejm rozszerzy kompetencje i zakres odpowiedzialności RPP.

Zwróć uwagę na:TP SA ? możliwa niewielka korekta ze względu na przegrzanie wskaźników, jednak w średnim terminie walor powinien osiągnąć poziom ok. 16 zł.Unikaj:Leta ? wycofanie się spółki MSD z zamiaru objęcia nowej emisji stawia Letę w trudnej sytuacji. Możliwa upadłość.