Dzisiaj BDO Binder, powołany w ostatnich dniach przez sąd na audytora ds. szczególnych w Stomilu Olsztyn, rozpocznie swoją pracę. Przedstawiciele producenta opon zapewniają, że będą współpracować z rewidentem i mają nadzieję, że audyt przyczyni się do zakończenia sporu między Michelinem a akcjonariuszami mniejszościowymi.Wnioskodawcami powołania BDO na audytora ad hoc były: fundusze DWS Polska, Korona i Pioneer, Polskie Towarzystwo Reasekuracyjne, OFE PZU, OFE Dom oraz OFE AIG. BDO wyda opinię o stosowaniu przez spółkę praktyki cen transferowych w latach 1997?2000, udzielaniu przez Stomil kredytu kupieckiego firmom z grupy Michelin na zasadach odmiennych niż w kontaktach z innymi podmiotami, korzystaniu przez Stomil z usług zewnętrznych w celu utrudniania wykonywania przez akcjonariuszy mniejszościowych ich uprawnień w stosunku do spółki w 2000 r. Audytor przyjrzy się także prowadzonej przez polską spółkę polityce ściągania należności od odbiorców oraz ma ustalić wielkość ewentualnego obniżenia dochodu, zobowiązań podatkowych i zysku związanych z powyższym zakresem badania.? Stomil zawsze wykonuje postanowienia polskich sądów i tak też będzie tym razem. Będziemy współpracować z BDO Binder. Z naszej strony nigdy nie padały jakiekolwiek zarzuty pod adresem tego audytora. Chcę również przypomnieć, że audyt został już w Stomilu przeprowadzony przez Arthura Andersena, a potwierdził go później PricewaterhouseCoopers. Nie stwierdzono wówczas żadnych uchybień ? powiedziała PARKIETOWI Ewa Monika Czarnecka, rzecznik prasowy Stomilu Olsztyn, dodając że władze spółki wierzą, iż powołanie audytora zgodnie z wolą akcjonariuszy mniejszościowych przyczyni się do zakończenia trwającego już ponad rok sporu.Francuski inwestor strategiczny próbuje także w inny sposób zakończyć konflikt, oferując odkupienie papierów od akcjonariuszy mniejszościowych. Do 15 października będą przyjmowane zapisy w wezwaniu ogłoszonym przez Michelina z ceną 24,50 zł. Jednak po takiej cenie koalicja inwestorów finansowych na pewno nie sprzeda swoich pakietów. Według informacji PARKIETU, cena musiałaby być o około 10 zł wyższa. Michelin zastrzegł, że chce traktować wszystkich akcjonariuszy jednakowo i nie podwyższy ceny.
GRZEGORZ ZYBERT