Dzisiejsze notowania przebiegają pod znakiem realizacji zysków z ostatnich dwóch sesji i pierwszej godziny dzisiejszej, kiedy to WIG20 rósł o około 6%. Jednak od 11.00 wiara w dalszy wzrost ustąpiła pola zapisania zysków na kontach inwestycyjnych. Trzeba przy tym powiedzieć, iż rynek jest bardzo hojny i daje sprzedaż akcje po nadal bardzo atrakcyjnych cenach. A to zawsze jest podejrzane. Jeśli wydaje się nam, że sprzedaliśmy okazyjnie, to potem często okazuje się, że to kupujący od nas zrobili dużo lepszy interes. Tylko w nielicznych przypadkach ceny akcji spadły poniżej wczorajszego zamknięcia, co też jest wyraźnie pozytywnym sygnałem.
Niepewność co do przedłużenia się ruchu spadkowego na jutrzejszy dzień wzmaga sytuacja na zagranicznych parkietach, gdzie po okresie stabilizacji doszło wczoraj do wybicia w górę, a dziś ten ruch jest potwierdzony kolejną zwyżką. Wysokie notowania kontraktów na amerykańskie indeksy wskazuje na to, że już na początku możemy być świadkami ataku Nasdaq na wiosenny dołek, a to zapewne przełoży się na dalsze wzrosty i ostatecznie przekona o tym, że mamy do czynienia z czymś więcej, niż tylko odreagowanie spadków, związanych z atakami terrorystycznymi.
Wydaje się, że w umysłach naszych inwestorów coraz silniej utrwala się przekonanie o nadchodzącym ożywieniu gospodarczym i o tym, że nowy rząd podejmie zdecydowane działania, by taki proces wspomóc. O ile w USA pewne kroki zostały już podjęte, to u nas jest na takie kroki dopiero oczekiwanie. Dlatego też nasz rynek ma jeszcze więcej czasu, niż amerykański na to, by zobaczyć, jakie będą rezultaty takich działań. Wiąże się z tym też niepewność, czy ostatecznie rząd zdecyduje się na zdecydowane ruchy. Na razie wydaje się, że nie ma innego wyjścia.
Krzysztof Stępień
Analityk Parkietu