Banki małych państw Południowego Pacyfiku - znane w kołach światowej finansjery z powodu liberalnych przepisów podatkowych - z dużą rezerwą przyjęły pakiety amerykańskich ustaw antyterrorystycznych. W imieniu 16 wyspiarskich państw Pacyfiku - często oskarżanych na światowym forum, iż ich banki służą mafiom i terrorystom z różnych krajów - wystąpił w piątek sekretarz generalny Forum Południowego Pacyfiku Noel Levi. Jak powiedział, zasadniczo kraje Forum popierają antyterrorystyczne działania, jednakże obawiają się, że uchwalane obecnie w USA konkretne posunięcia w tej dziedzinie stanowią naruszenie niezawisłości finansowej państw i ich własnej polityki podatkowej. Levi odniósł się tu do decyzji USA,podjętej także przez inne kraje, w sprawie zamrożenia kont bankowych osób lub instytucji, podejrzewanych o wspieranie terroryzmu. Oficjalne poparcie dla takich posunięć ogłosiło już około sto państw świata. Levi zapowiedział, że kraje Pacyfiku przedstawią swój punkt widzenia na posiedzeniu tzw. Antyterrorystycznej Grupy Zadaniowej ds. Finansowych. Grupa ta ma zebrać się w Waszyngtonie w dniach 29- 30 października, by omówić konkretne mechanizmy zwalczania źródeł finansowania organizacji terrorystycznych. Przy okazji dyskutowana będzie także kwestia prania brudnych pieniędzy. Oferujące doskonałe warunki podatkowe kraje Południowego Pacyfiku dotychczas uważane były za podatkowy raj dla armatorów i przedsiębiorców z różnych państw, lecz także mafii narkotykowych i innych, w tym - jak twierdzono - mafii rosyjskich. Pod naciskiem OECD część państw regionu - jak Vanuatu, Wyspy Cooka, Niue, Tonga, Wyspy Marshalla i Samoa - zaostrzyły w tym roku przepisy finansowe, głównie jednak w sprawach podatkowych. Odmówiły jednak jakichkolwiek ustępstw w kwestii klauzuli tajności gromadzonych w ich bankach fortun.

(PAP)