W wyniku ostatnich wzrostów na wykresie tygodniowym pojawiła się długa biała świeca. Jej korpus zakrywa mały czarny korpus sprzed tygodnia, tworząc pozytywną formację objęcia hossy. Jednocześnie została przełamana przyśpieszona linia trendu spadkowego, biegnąca przez szczyty z czerwca i września. Następny opó, to szczyt z września na poziomie 13 219. Znacznie większe znaczenie ma jednak główna linia trendu spadkowego, biegnąca przez szczyty z marca 2000 i lutego 2001. Obecnie znajduje się ona w okolicach 13 500. Dopiero jej przełamanie będzie poważnym argumentem za zakończeniem półtorarocznej bessy. Sygnały, które pojawiły się w ostatnich dniach, mimo niewątpliwie optymistycznej wymowy, mogą oznaczać jedynie większą korektę w trendzie spadkowym.W najbliższej przyszłości, po tak gwałtownym wzroście, prawdopodobnie wystąpi jakaś korekta. Jej zasięg trudno przewidzieć, jednak jeśli nie sprowadzi ona WIG poniżej przełamanej ostatnio linii trendu, sytuacja techniczna nie pogorszy się znacząco. Nawet jeśli ostatnie wzrosty okazałyby się tylko korektą w spadku, to i tak po zakończeniu korekty WIG prawdopodobnie znowu ruszy do góry, choćby tylko siłą rozpędu. Znacznie mniej prawdopodobne jest natomiast przejście bezpośrednio od silnego wzrostu do spadku poniżej niedawnego dołka.