Tydzień na rynkach surowców

Międzynarodowy rynek naftowy zareagował na wybuch wojny w Afganistanie stosunkowo niewielkim wzrostem notowań. Pojawił się wprawdzie niepokój, że konflikt zbrojny może rozszerzyć się na kraje Bliskiego Wschodu, ale na razie nic nie wskazuje, by amerykańsko-brytyjski atak miał ograniczyć dostawy ropy z tego regionu. Przeciwnie, eksport z Arabii Saudyjskiej, Iranu i Iraku przebiega bez zakłóceń. Wyraźniejszą zwyżkę notowań utrudniło też zmniejszone zapotrzebowanie na ropę, potwierdzone przez Międzynarodową Agencję Energetyczną, podczas gdy nadal rosną zapasy tego surowca oraz produktów naftowych w USA. Pomimo tych czynników, cena gatunku Brent z dostawą w listopadzie podniosła się w Londynie do 22,86 USD za baryłkę z 21,63 USD w końcu poprzedniego tygodnia. Za umiarkowaną zwyżką notowań przemawiały głównie obawy przed kolejnym ograniczeniem wydobycia przez kraje OPEC jeszcze przed zapowiedzianą na 14 listopada konferencją na szczeblu ministerialnym. Nawet jeżeli ugrupowanie to nie zdecyduje się na taki krok, prawdopodobne jest bardziej rygorystyczne egzekwowanie obecnych limitów, co też spowodowałoby zmniejszenie dostaw.W przeciwieństwie do ropy, cena złota wykazywała w mijającym tygodniu wyraźną skłonność do spadku. Atak na Afganistan nie pobudził wzrostu notowań, gdyż nie był zaskoczeniem dla uczestników rynku. W czwartek cena złota spadła do najniższego poziomu od tragicznych wydarzeń 11 września. Inwestorzy najwyraźniej czekali na dodatkowe impulsy w postaci nasilenia działań na terenie Afganistanu, a przy ich braku powstrzymywali się od zakupów tego kruszcu, rozczarowani zahamowaniem tendencji zwyżkowej. W piątek za uncję złota płacono w Londynie 282,50 USD wobec 291 USD w końcu poprzedniego tygodnia.Spore wahania notowań wystąpiły na rynku miedzi. Za spadkiem ceny tego surowca przemawiały obawy, związane z wybuchem wojny w Afganistanie, oraz świadomość, że słaba koniunktura w gospodarce światowej zmniejsza zapotrzebowanie na metale kolorowe. Z drugiej strony pojawił się popyt spekulacyjny, który spowodował techniczną korektę w górę. W Londynie cena miedzi w kontraktach trzymiesięcznych wzrosła najpierw z 1406 USD do 1414 USD za tonę, by następnie spaść do 1400 USD, a w piątek powrócić do 1413 USD.

A.K., Bloomberg, Reuters