Kontynuacja wzrostów na świecie
Mijający tydzień przyniósł kontynuację zwyżek na wszystkichgłównych rynkach akcji na świecie. Żaden z indeksów nie podjął jednak jeszcze próbypokonania średnioterminowych średnich kroczących ani linii trendu spadkowego. Dlatego ostatnie wzrosty należy wciąż traktować jako odreagowanie silnych spadków z pierwszej połowy września.
Rynki zachodnioeuropejskieW mijającym tygodniu na rynkach zachodnioeuropejskich kontynuowane były trendy wzrostowe, zapoczątkowane pod koniec września. Od dołka ustanowionego przed trzema tygodniami najwięcej zyskał niemiecki DAX ? od najniższego poziomu 32%, czyli znacznie więcej niż warszawski WIG20. Silne zwyżki trwają również we Francji i Wielkiej Brytanii.Dax Xetra nie podjął jeszcze próby wybicia powyżej średnioterminowej ? 45-sesyjnej średniej kroczącej. Mimo bardzo wyraźnych zwyżek nie kwalifikuje to jeszcze jesiennej poprawy koniunktury jako hossy, ale na razie jako odbicie po przesadzonych spadkach w pierwszej połowie ubiegłego miesiąca. Krótkoterminowe oscylatory zachowują się na niemieckim indeksie bardzo pozytywnie. Przy utrzymaniu się przewagi byków w najbliższych dniach po raz pierwszy od czerwca powyżej poziomu równowagi powinien powrócić MACD, który dynamicznie oddala się od swojej średniej. Wskaźnik ruchu kierunkowego ADX, który często jest wykorzystywany w systemach inwestycyjnych do rozpoznawania, czy mamy do czynienia z trendem nie przestał zniżkować, co sugeruje, by do technik analizy trendu podejść z ostrożnością. Sygnału kupna nie dały jeszcze PDI/MDI, które dla Dax Xetra były ostatni raz ułożone w sposób typowy dla trendu wzrostowego na początku roku. Bardzo dobrze zachowują się natomiast takie wskaźniki, jak Momentum czy RSI. Dolna linia kanału spadkowego na Dax Xetra przebiega na wysokości 4550 pkt., blisko tej strefy znajduje się też krótkoterminowa średnia krocząca. W perspektywie najbliższych 700 pkt. na wykresie nie widać żadnych ważnych linii trendu, do poziomu 5390 pkt. droga byków jest więc otwarta.Nieco mniej miejsca do wzrostów pozostało na paryskim CAC-40. Indeks ten znajduje się 5,7% poniżej długoterminowej linii spadków, przy której bardzo prawdopodobne jest wystąpienie kontrataku niedźwiedzi. Podobnie jak w przypadku Xetry bardzo pozytywnie zachowują się szybkie oscylatory, a neutralnie ? wskaźniki opierające się na ruchu kierunkowym. Siłę rynku dobrze ilustruje Momentum, które wzrosło bardzo silnie w odpowiedzi na euforię zakupów na rynku.Stosunkowo najsłabiej z analizowanych wskaźników europejskich zachowuje się londyński FT-SE 100. Na czwartkowym zamknięciu wskaźnik ten dotarł już do pierwszego istotnego oporu, który ? jak pokazuje długi górny cień ? działa bardzo dobrze. Oscylatory dla FT-SE 100 zachowują się pozytywnie, jednak większe spadki powinny doprowadzić do powstania sygnału sprzedaży na Stochasticu, co potwierdzi spadający ADX. Realizowanie się scenariusza średnioterminowej konsolidacji na londyńskim rynku powinno zwiększyć efektywność stosowania oscylatora stochastycznego, który sprawdza się bardzo dobrze w warunkach braku trendu.Rynek amerykańskiNa czwartkowej sesji Nasdaq Composite powrócił już do poziomu sprzed ataku terrorystycznego na nowojorskie Twin Towers. Poziom 1630 pkt., gdzie znajduje się dołek z początku kwietnia i gdzie zamykała się ostatnia luka bessy, został pokonany i to w bardzo byczy sposób. Indeks pokonał również pierwszą linię trendu spadkowego i dlatego ma on największy potencjał wzrostowy spośród wszystkich analizowanych tu wskaźników. Docelowym poziomem wzrostów na najbliższe tygodnie jest 1800 pkt., gdzie przebiega poważniejsza linia trendu. W najbliższym czasie rynkowi Nasdaq przyjdzie się zmierzyć z 45-SK, która znajduje się na poziomie 1720 pkt. Na razie szybkie oscylatory zachowują się podobnie jak dla indeksów zachodnioeuropejskich, a wskaźnik ruchu kierunkowego potwierdza brak trendu. Przebity poziom 1630 pkt. jest obecnie najważniejszym wsparciem, jego pokonanie spowoduje anulowanie sygnałów kupna i zwiększy szanse niedźwiedzi na ponowne testowanie ostatniego dna na poziomie 1400 pkt.Wygląd Średniej Przemysłowej Dow Jonesa nie nastraja już takim optymizmem, jak analiza Nasdaq. Wskaźnik ten wyhamował dynamiczne zwyżki na długoterminowej linii trendu bocznego, którą DJIA przebił długą, czarną świecą w połowie września. W tym przypadku ostatnie wzrosty wyglądają na korekcyjne odbicie i jeśli w najbliższych dniach nie zostanie pokonany opór w postaci wspomnianej linii, która powstrzymała niedźwiedzie w marcu na poziomie 9400 pkt., oraz 45-sesyjnej średniej kroczącej na wysokości 9600 pkt., powrót niedźwiedzi na rynek stanie się bardzo prawdopodobny. Na razie najpopularniejsze oscylatory zachowują się bardzo pozytywnie. Do najwyższego od 5 miesięcy poziomu wzrósł RSI, przebijając jednocześnie kilka szczytów z konsolidacji z okresu czerwiec ? lipiec. Jest to jasny sygnał kupna, nie potwierdzany jednak przez analizę trendu bocznego. W fazie dynamicznych zwyżek utrzymuje się MACD, który jednak jest jeszcze znacznie oddalony od poziomu równowagi. Wstępny sygnał sprzedaży dał natomiast Stochastic, co potwierdza zniżkujący ADX. Sygnał kupna dały też PDI i MDI, które przecięły się po raz pierwszy od trzech miesięcy.Rynek japońskiTokijski indeks Nikkei z pewnym opóźnieniem reaguje na wydarzenia w USA i Europie. Wyraźne sygnały kupna powstały na wszystkich popularnych oscylatorach, jednak analiza trendu nie pozwala jeszcze stwierdzić, że mamy tam do czynienia z czymś więcej niż tylko korektą. Główna linia trendu spadkowego oraz średnioterminowa średnia krocząca (45-sesyjna), przebiegają na poziomie 10 600 pkt., i dopiero po jego przebiciu będzie można mówić o poprawianiu się koniunktury. Silny trend spadkowy, który dominuje w Japonii już od 11 lat, nie odwróci się w jeden dzień, więc obecnie średnioterminowym celem jest dolna linia długoterminowego kanału spadkowego, z którego Nikkei wybił się w lipcu na wysokość 12 000 pkt. Wiarygodnym sygnałem kupna będzie dopiero przebicie wspomnianej strefy 10 600 pkt. Powolne wzrosty w porównaniu z innymi rynkami sugerują, że japoński indeks może mieć problemy z pokonaniem choćby tego poziomu.PodsumowanieSytuacja techniczna na większości parkietów zagranicznych jest dobra, pozostaje jednak pytanie, ile sił mają jeszcze byki. Żaden z analizowanych indeksów nie pokonał 45-sesyjnej średniej kroczącej, co wyraźnie potwierdza, że za wcześnie jeszcze o mówienie o hossie. Obecnie zbliża się korzystny moment do realizacji zysków, a liczne poziomy oporu są dobrym miejscem na uaktywnienie się podaży. Na razie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje utrzymanie się długoterminowej bessy.