Niezależność NBP nadal zagrożona

W piątek rano złoty nieco osłabł w stosunku do czwartkowego zamknięcia. Zdaniem dealerów, przyczyną była realizacja zysków po wcześniejszych wzrostach. Do tego mogły dojść obawy o niezależność NBP. Leszek Miller, lider SLD desygnowany na premiera, zaprzeczył, że istnieje tajne porozumienie, zagrażające niezależności banku centralnego, ale jednocześnie stwierdził, iż skład parlamentu umożliwia zmianę ustawy o NBP.

O zakusach na niezależność NBP poinformowała piątkowa ?Rzeczpospolita?, wg której istnieje porozumienie między SLD, UP i PSL, mówiące, iż jeśli RPP w ciągu najbliższych miesięcy nie obniży znacznie stóp procentowych, dojdzie do zmiany konstytucji i ograniczenia niezależności NBP. Część dealerów łączy te informacje z piątkowym, niewielkim osłabieniem się złotego. Jednak większość uważa, iż skala spadku pokazuje, że jest to raczej realizacja zysków po ostatnich wzrostach wartości polskiej waluty.Istnieniu takiego porozumienia zaprzeczył w piątek w wywiadzie radiowym Leszek Miller, szef SLD i przyszły premier. ? Nie ma żadnej nieformalnej umowy ? powiedział. ? Jest jasny fragment w porozumieniu programowym, kiedy w dwóch zdaniach stwierdzamy, że program wyjścia z kryzysu gospodarczego, który ma miejsce w Polsce, będzie przedmiotem naszego uważnego wdrażania i że liczymy w tej sprawie na pomoc Rady Polityki Pieniężnej.Jednak inwestorzy i ekonomiści nie do końca ufają koalicji SLD-UP-PSL, a konkretnie ? PSL. Te obawy przedstawił w Londynie Bogusław Grabowski, członek RPP, wg którego w najbliższych miesiącach może dojść do poważnych tarć między Radą a koalicją. Jego zdaniem, niezależność NBP nadal jest zagrożona.O tym, że obawy te nie są pozbawione podstaw, świadczą niektóre piątkowe wypowiedzi L. Millera dla Programu III Polskiego Radia. ? Większość ugrupowań, które są w Sejmie, uważa, że stopy procentowe powinny być obniżone ? powiedział szef SLD. ? Te ugrupowania sygnalizują, że są gotowe iść nawet tak daleko, aby znowelizować ustawę, nie przepis konstytucyjny, ale ustawę. Niewątpliwie układ sił w nowym parlamencie zasadniczo zmienił się w porównaniu z poprzednim i mam nadzieję, iż Rada Polityki Pieniężnej także to zauważyła.Przeciw ograniczeniu niezależności NBP wypowiadał się niedawno prezydent Aleksander Kwaśniewski, ale nie wiadomo, czy zdecydowałby się na zawetowanie ewentualnej nowelizacji. Szczególnie, że sam mówił, że sytuacja międzynarodowa oraz zły stan polskiej gospodarki wymagają bodźców do rozwoju. A gdyby nawet zdecydował się na weto, obecny Sejm mógłby je odrzucić.

M.S., PAP