Wyniki spółek i groźba wojny biologicznej niepokoją inwestorów

Obawy przed złymi wynikami amerykańskich spółek oraz wojną biologiczną spowodowały w poniedziałek spadek indeksów nowojorskich. Pod jegowpływem doszło do nasilenia tendencji zniżkowej na rynkach europejskich, przy czym najchętniej pozbywano się akcji banków i firm asekuracyjnych.

Nowy JorkW piątek Dow Jones spadł o 66,29 pkt. (0,7%), a S&P 500 o 0,53%. Nasdaq zyskał 1,93 pkt. (0,11%). Russell 2000 wzrósł o 0,57%.Od początku sesji poniedziałkowych ujemny wpływ na zachowanie inwestorów miały dwa czynniki ? niepokój związany z wojną w Afganistanie i ewentualnym atakiem bakteriologicznym na USA oraz oczekiwanie na wyniki finansowe amerykańskich spółek, które będą podawane do publicznej wiadomości w ciągu najbliższych dwóch tygodni. W sytuacji gdy gospodarka USA usiłuje uniknąć recesji, analitycy przypuszczają, że rezultaty te będą zdecydowanie niekorzystne, a spadek zysków największy od dziesięciu lat. Najchętniej pozbywano się akcji przedsiębiorstw o wiodącej technologii, zwłaszcza po obniżeniu przez J.P. Morgan ratingu pięciu czołowych producentów mikroprocesorów.W atmosferze niepewności Dow Jones obniżył się przed południem o przeszło 69 pkt. (0,74%), a Nasdaq stracił w tym czasie 1,2%.LondynBankowość, firmy asekuracyjne i spółki najbardziej dotknięte spadkiem koniunktury zadecydowały o zniżce notowań na giełdzie londyńskiej. W sektorze finansowym najbardziej staniały akcje HBOS, Royal Bank of Scotland i towarzystwa ubezpieczeniowego CGNU. W ich ślady poszły walory firm naftowych, farmaceutycznych i telekomunikacyjnych, a także Rolls-Royce. FT-SE 100 zakończył dzień na poziomie o 78,2 pkt. (1,52%) niższym. Zdrożały natomiast akcje Marconi, firmy high--tech ARM oraz grupy przemysłu maszynowego Invensys.FrankfurtWe Frankfurcie uwagę zwracało niechętne nastawienie inwestorów do instytucji finansowych. Najbardziej staniały akcje Commerzbank oraz towarzystwa ubezpieczeniowego Allianz i reasekuracyjnego Munich Re. Po ostatnim wzroście zaczęły spadać notowania potentata farmaceutycznego Bayer. Pozbywano się także walorów przedsiębiorstw high--tech, zwłaszcza Siemens, który zapowiedział dalszą redukcję zatrudnienia. Wyjątek stanowił Infineon, któremu sprzyjały lepsze wyniki brytyjskiej firmy tej branży ARM. Do godz. 18.00 DAX Xetra spadł o 106,20 pkt. (2,3%).ParyżNa parkiecie paryskim inwestorzy obawiali się gorszych rezultatów czołowego dostawcy artykułów luksusowych LVMH oraz producenta elektronicznego sprzętu powszechnego użytku Thomson Multimedia. Nastroje popsuły również niepokojące wieści z rynków nowojorskich, a także pesymistyczna prognoza dotycząca wyników holenderskiego banku ING. Wśród spółek, który akcje wyraźnie staniały, były towarzystwo ubezpieczeniowe Axa i bank Societe Generale planujący ograniczenie działalności w Japonii. CAC-40 stracił 122,97 pkt. (2,84%).TokioTokijski Nikkei 225 spadł o 179,81 pkt. (1,69%). Na uwagę zasługiwała wyprzedaż akcji firm high-tech, do czego przyczyniły się pesymistyczne prognozy dotyczące wyników spółek Advantest i Matsushita Electric Industrial. Z zainteresowaniem czekano na rezultaty amerykańskich potentatów tej branży, takich jak Intel czy Microsoft, którzy mają je opublikować w tym tygodniu. Staniały też walory producentów samochodów, zwłaszcza Toyota Motor i Nissan Motor, ze względu na spadek popytu w USA. Ogólną atmosferę pogarszały obawy przed dalszymi atakami terrorystycznymi na Stany Zjednoczone, a także negatywna ocena gospodarki japońskiej przez bank centralny.HongkongUczestnicy rynku w Hongkongu podchodzili ostrożnie do operacji giełdowych, czekając na impulsy z Nowego Jorku. Hang Seng stracił 143,54 pkt. (1,4%), do czego wydatnie przyczynił się spadek notowań China Mobile. Jeszcze wyraźniej, wskutek realizacji zysków, staniały akcje producenta komputerów Legend Holdings, a w ich ślady poszły walory China Unicom. Powodzeniem cieszyły się natomiast papiery firm developerskich.

Kolum ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI