4Media nie rozliczyła się z byłymi pracownikami
Byli pracownicy Chemiskóru (obecnie 4Media) wynajęli prawników, którzy do końca miesiąca mają złożyć wniosek o upadłość giełdowej firmy. Od ponad roku spółka zalega z zapłatą odpraw ustalonych w porozumieniu ze związkami zawodowymi ? twierdzą uprawnione do ich otrzymania osoby.
Ponad 50 byłych pracowników Chemiskóru zebrało się jeszcze we wrześniu, aby ustalić sposób postępowania wobec 4Media w sytuacji, w której firma ta nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań wobec nich. Pracownicy do końca 2000 r. powinni byli otrzymać odprawy ? przewidywało je porozumienie podpisane przez spółkę ze związkami zawodowymi. Jednak odprawy otrzymała tylko niewielka część uprawnionych, reszta, mimo korzystnych wyroków sądowych, nie może odzyskać należnych pieniędzy. W sierpniu br. 4Media podpisała indywidualne umowy z niektórymi byłymi pracownikami Chemiskóru, przewidujące ratalne spłaty zaległych kwot (w zamian za wycofanie pozwów sądowych i rezygnację z odsetek), jednak ? w ocenie uprawnionych ? także te kontrakty nie są dotrzymywane. ? W tych przypadkach, w których podpisaliśmy ugody z byłymi pracownikami, ich warunki są przez spółkę dotrzymywane ? zapewnia jednak Monika Sarnecka, rzecznik 4Media.Ponieważ od podpisania porozumienia ze związkami zawodowymi minął już ponad rok, a byli pracownicy nie otrzymali żadnych wyjaśnień w sprawie uregulowania należności, postanowili oni zawiązać grupę. Grupa postanowiła wynająć prawników, którzy mają pomóc niektórym osobom w rozwiązaniu indywidualnych umów zawartych w sierpniu br. oraz w złożeniu wniosku o upadłość 4Media. ? Jeśli wniosek zostanie złożony, przyjmiemy to do wiadomości. Wówczas sąd rozpatrzy taki wniosek i wyda odpowiednia decyzję ? twierdzi M. Sarnecka.Byli pracownicy kontynuują także rozmowy z firmami zajmującymi się windykacją należności w celu ewentualnego podpisania z nimi odpowiednich umów o wyegzekwowanie należnych kwot od medialnej firmy.4Media poinformowała o zakupie przez prezesa spółki Wojciecha Kreffta ponad 74,7 tys. akcji, po średnim kursie 1,45 zł za walor, a także o sprzedaży przez Jacka Merkla, przewodniczącego rady nadzorczej, 500 tys. walorów. Po transakcji Jacek Merkel posiada 698,8 tys. akcji, reprezentujących 3,18% kapitału akcyjnego i 3,11% głosów na WZA. Spółka na początku października br. informowała o przekroczeniu przez J. Merkla progu 5% głosów na WZA. Prezes Krefft kilka dni później informował z kolei o zakupie 30 tys. papierów.
Krzysztof Jedlak