Branża hotelarska redukuje inwestycje w USA
Działające na amerykańskim rynku koncerny hotelarskie boleśnie odczuły konsekwencje zamachów na USA. W pierwszym tygodniu po ataku wpływy branży spadły aż o 37%, teraz są mniejsze średnio o 24%. Tacy potentaci jak Marriott International, Starwood Hotels & Resorts Worldwide czy Accor odkładają inwestycje na lepsze czasy lub w ogóle z nich rezygnują. Analitycy szacują, że sytuacja w branży powróci do normy dopiero w 2003 r.Marriott już przesunął budowę obiektów z 5 tys. pokoi. Zapowiadany na przyszły rok program inwestycyjny o wartości 1,3?1,4 mld USD został zredukowany o 1/3. W efekcie sieć poszerzy swój stan posiadania do 2003 r. o 60 tys. pokoi, czyli o 10 tys. mniej, niż zapowiadano jeszcze przed czterema miesiącami. Starwood, największy na świecie koncern tej branży, przełożył terminy finalizowania wszystkich dotychczasowych inwestycji o wartości 3 mld USD. Jego rywal, Regis, nie zbuduje nowego hotelu w San Francisco. Francuski Accor, numer jeden w Europie (i akcjonariusz naszego Orbisu), zastopował plany rozszerzenia w USA sieci ?Holiday Inn? i ?Motel 6?.W przyszłym roku branża wzbogaci się tylko o 81,3 tys. nowych pokoi. To aż o 29% mniej niż zaplanowano na rok bieżący ? szacują eksperci PricewaterhouseCoopers. To najgorsze wyniki od 1995 r. W najbliższych miesiącach straci pracę ok. 24 tys. ludzi zatrudnionych w branży. Tracą na wartości również akcje największych sieci hotelarskich. Opracowywany przez Standard & Poor?s Hotel/Motel-Index od 10 września spadł o blisko 25%.Koniunktura w branży hotelarskiej już wcześniej nie była najlepsza. Obecne załamanie pogłębiło jeszcze kłopoty z uzyskaniem środków na finansowanie projektów. ? Otrzymanie kredytu na budowę hotelu graniczy obecnie z cudem ? potwierdza John Levy, szef specjalizującego się w nierucho mościach banku inwestycyjnego John B. Levy & Co. Ci, którym się to udaje, zgadzają się na oprocentowanie o 75?100 pkt. bazowych wyższe niż przed 11 września.Zdaniem PricewaterhouseCoopers, dopiero w 2003 r. można spodziewać się niewielkiego, 4,7-proc. wzrostu przychodów w przeliczeniu na jeden pokój hotelowy. ? A na razie każdemu, kto zgłasza się z planami budowy nowego hotelu, zalecam dwie aspiryny i leżenie w łóżku do momentu, aż mu przejdzie ? stwierdził Laurence Geller, prezes zarządu firmy doradczej Strategic Hotel Capital.
W.K., Bloomberg