MIDWIG dotarł do najistotniejszego nie tylko średnioterminowego oporu, jaki wyznacza linia trendu spadkowego pociągnięta przez kilka ważniejszych szczytów, jakie utworzył na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy. Przebicie tego oporu to najważniejsze zadanie, jakie stoi przed bykami, jeśli chcą myśleć o kontynuacji wzrostów.Jeśli linia ta zostanie zdobyta, to możliwy jest atak na kolejny opór, tym razem związany z poziomem 1031 pkt., czyli z maksimum, jakie MIDWIG osiągnął 2 lutego. Indeks dotarł również do oporu związanego ze zniesieniem 38,2-proc. tegorocznej fali spadkowej, co tylko podkreśla znaczenie wspomnianego oporu.Sytuacja krótkoterminowych oscylatorów wskazuje na lekkie przesilenie i możliwość utworzenia pierwszych negatywnych dywergencji na takich wskaźnikach, jak: Ultimate, CCI, ROC czy oscylatorze Bollingera. Jest jednak grupa oscylatorów nie tak bardzo wrażliwych na krótkoterminowe zawirowania, jak chociażby MACD czy DMI, i one swym zachowaniem nadal potwierdzają siłę trendu wzrostowego, nie dając sygnałów do opuszczenia rynku. Wzajemny układ średnich kroczących jest jak najbardziej pomyślny. Zanegowany został pesymistyczny charakter świecowej formacji zasłony ciemnej chmury sprzed tygodnia. Sygnałem kupna będzie dopiero silniejsze przebicie oporu na 922?925 pkt.