Stolica Rosji chce wyemitować obligacje o wartości 300 mln euro

Mimo niepewnej sytuacji międzynarodowej, miasto Moskwa chce uplasować na europejskim rynku 3-letnie obligacje o wartości 300 mln euro. To pierwszy taki krok rosyjskiego emitenta od kryzysu finansowego w tym kraju w 1998 r. Władzom stolicy Rosji doradzają ING Barings i UBS Warburg.Moskwa ma już za sobą kilka nieudanych prób z tego rodzaju papierami We wrześniu 1997 r. przeszkodził miastu w emisji o wartości 500 mln USD kryzys w Azji. Sześć miesięcy później plany te pokrzyżował kryzys w Rosji. Trzecie podejście zniweczył kryzys w Turcji. ? Wydaje się, że mamy pecha. Za każdym razem, kiedy planujemy emisję, dochodzi do jakichś zawirowań u nas albo za granicą ? powiedział Bloombergowi Siergiej Pachomow, szef komisji finansów w zarządzie Moskwy. ? Teraz warunki także są trudne, ale nam bardzo potrzebne są pieniądze ? dodał.Zdaniem Dominique?a Audina z londyńskiego Pictet Asset Management, aby moskiewskie obligacje dobrze zostały przyjęte przez rynek, ich stopa zwrotu powinna przekraczać o co najmniej ok. 150 pkt. bazowych stopę zapadających w 2005 r. rządowych obligacji Rosji denominowanych w DEM (9,7%). ? Papiery Moskwy są obarczone wysokim ryzykiem. Gdyby np. sytuacja w Rosji się pogorszyła, rząd zmniejszy zapewne dotacje dla stolicy, w wyniku czego miasto nie poradzi sobie z wykupem obligacji ? uważa D. Audin.Agencja ratingowa Standard & Poor?s przyznała obligacjom Moskwy denominowanym w obcych walutach wysoką ocenę B2, a Mody?s Investors Service nawet B3, o stopień wyżej niż rosyjskim obligacjom rządowym. S&P podkreśla jednak, że inwestycja obarczona jest ryzykiem. Stwarzają je np. bardzo zadłużone zakłady posiadane przez miasto, m.in. Ził i Moskwicz. Jeśli chodzi o Ziła, Moskwa wstępnie negocjuje z GM, Volvo i DaimlerChryslerem sprzedaż niektórych części zakładu. Na Moskwicza nie ma natomiast chętnych.W przeciwieństwie do wcześniejszym planów, tej emisji Moskwa nie może odłożyć. Rosyjski rząd wydał bowiem rozporządzenie, że w przyszłym roku emisje papierów wartościowych na rynkach międzynarodowych będą mogły przeprowadzić tylko te regiony i miasta, które do końca grudnia br. ograniczą zadłużenie. ? Jeśli emisja się nie uda, po 31 grudnia możemy zapomnieć o takich możliwościach ? wyjaśniał S. Pachomow przed kilkoma dniami na spotkaniu z inwestorami w Londynie.Po 11 września popyt na obligacje krajów rozwijających się drastycznie spadł. ? Obecnie nie jesteśmy zainteresowani żadnymi papierami niepaństwowych emitentów. I od tej reguły nie będziemy robić wyjątku dla Moskwy ? stwierdził Nicholas Field, menedżer funduszy emerging markets w WestLB Asset Management w Londynie.

W.K., Bloomberg