Wrześniowe ataki na USA spowodują obniżenie tempa wzrostu gospodarczego w Europie Środkowej, ale region ten odczuje skutki spowolnienia mniej boleśnie niż inne części świata, powiedział w środę przedstawiciel Banku Światowego.Dyrektor regionalny Banku Światowego Roger Grawe powiedział Reuterowi w kuluarach konferencji w Pradze, że spowolnienie w 2001 roku wyniesie około 0,2% i ?być może około 0,5% w przyszłym, w zależności od tego, jak będzie się rozwijała gospodarka światowa?.? Będziemy mieli prawdopodobnie do czynienia z pewnym spowolnieniem, ale w Europie Środkowej będzie ono słabiej odczuwalne niż w innych częściach świata, przynajmniej tak długo, dopóki Europa Zachodnia nie wpadnie w recesję ? powiedział Grawe.Po atakach na USA Bank Światowy obniżył prognozę wzrostu dla krajów uprzemysłowionych na 2002 rok do 1-1,5% z wcześniej prognozowanych 2,2%. Podobnej korekty dokonały główne banki inwestycyjne na świecie. Grawe powiedział, że w dającej się przewidzieć przyszłości wzrost gospodarczy w Europie Środkowej powinien być średnio dwukrotnie wyższy niż w Europie Zachodniej. ? Oznacza to, że jeżeli Europa Zachodnia osiągnie wzrost pomiędzy 1 a 2%, to w Europie Środkowej powinien on wynieść nie mniej niż 4% ? powiedział Grawe.Przedstawiciel Banku Światowego wezwał także kraje Europy Środkowej do prowadzenia zdyscyplinowanej polityki fiskalnej i skrytykował Czechy za ?relatywnie wysoki? deficyt fiskalny.

Reuters (Praga)