Do wczoraj każdy scenariusz rozwoju wypadków był możliwy. Indeks spółek technologicznych mógł równie dobrze silnie rosnąć, jak też rozpocząć gwałtowną korektę czy też wogóle zakończyć wzrosty.Za tym pierwszym rozwiązaniem przemawiało przede wszystkim pokonanie przez TechWIG 10-miesięcznej linii trendu spadkowego (16.10), co w myśl analizy technicznej otwierało drogę do właściwej linii bessy, znajdującej się obecnie w okolicach 830 pkt.Natomiast realizację drugiego scenariusza, mówiącego o zakończeniu wzrostów i powrocie do wrześniowych minimów, sugerowała duża zmienność indeksu oraz towarzyszące temu bardzo duże obroty, co kazało sądzić, że mamy do czynienia z dystrybucją.Sesja czwartkowa, a dokładnie sygnały sprzedaży w jej czasie wygenerowane (m.in. objęcie bessy, sygnał sprzedaży na RSI) nieco rozjaśniają sytuację. Nieco, bowiem w dalszym ciągu trudno rozstrzygnąć, czy indeks wróci do trendu spadkowego, czy też jedynie silnie skoryguje wzrosty i dalej ruszy do góry. Jedyne, co można dziś zakładać, to to, że sprzedawane dziś spółki w perspektywie dwóch?trzech tygodni będzie można odkupić 20?30% niżej.