Tydzień na rynku kończy się dynamicznym wzrostem. WIG20 w końcowym fragmencie sesji wybił się z konsolidacji, w której przebywał przez większą część sesji. Obroty będą nieco większe, niż wczoraj. WIG20 na poziomie 1266 pkt ostatni raz widzieliśmy pod koniec czerwca, co dobrze obrazuje skalę poprawy obrazu indeksów. Szybkimi krokami zbliżamy się do bardzo silnej bariery podażowej zlokalizowanej na poziomie 1320 pkt. Wynika ona z usytuowania kwietniowego dołka oraz nieco wyżej przebiegającej głównej linii bessy. Warto odnotować, że w mijającym tygodniu główną linię trendu spadkowego przełamał MIDWIG, co jest dobrym zwiastunem dla pozostałych indeksów.

Wskaźnik nastrojów konsumentów okazał się idealnie zgodny z tym, co oczekiwali analitycy i wyniósł 82,7 pkt. Amerykańskie indeksy nieco spadły po tej publikacji, co jest sygnałem niewielkiego rozczarowania. Jednak wobec pozytywnego przebiegu wczorajszych notowań nie ma na razie podstaw do tego, by martwić się o dalszy przebieg zdarzeń na amerykańskich giełdach. Do Nasdaqa, który przebił się już wcześniej przez kwietniowy dołek dołączył DJIA, co może być znakiem, że te indeksy rozpoczęły trwalszy trend wzrostowy, który podobnie, jak u nas ma szansę wykonać korektę wzrostową całej bessy. To przekłada się na Określenie zasięgu wzrostów.

Dobry wygląd WIG20 potwierdzają tygodniowe wskaźniki. MACD oddala się od swojej średniej, RSI przełamał swoją linię trendu malejącego. To są ważne sygnały przed ważnymi testami do jakich indeks się zbliża. Wykupienie szybkich oscylatorów dziennych ma obecnie niewielkie znaczenie. Jednak końcowy fragment sesji wskazuje, że inwestorów ogarnęła euforia, a taki stan jest zawsze niebezpieczny dla rynku. Z tego względu może w poniedziałek stać się zadość regule, która w ostatnich dniach jest obecna na rynku, że świece z czarnym korpusem przeplatają się z tymi z białymi korpusami.

Krzysztof Stępień

Analityk Parkietu