Po przejęciu Liffe przez Euronext

Zwycięstwo Euronext w rywalizacji o przejęcie giełdy derywatów Liffe to cios dla londyńskiej giełdy papierów wartościowych, która w ten sposób zostanie narażona na wrogie przejęcie.

Dzięki tej transakcji Euronext zdecydowanie zwiększył szanse na zostanie w przyszłości największą instytucją świadczącą usługi giełdowe w Europie. W pokonanym polu pozostawił on dwóch najgroźniejszych rywali ? London Stock Exchange i Deutsche Börse. Porażka najbardziej dotkliwa jest dla pierwszej z tych instytucji, uważanej, choćby z uwagi na kryteria narodowe, za najpoważniejszego kandydata do przejęcia Liffe. ? Tę rywalizację LSE powinna była wygrać. Teraz praktycznie nie odgrywa ona żadnej roli na coraz popularniejszym rynku derywatów ? stwierdził cytowany przez ?Financial Times? Peter Lewis z SG Securities.Sir Brian Williamson, prezes Liffe, powiedział, że oferta Euronextu była zdecydowanie najlepsza spośród wszystkich trzech złożonych. Sojusz giełd paryskiej, amsterdamskiej i brukselskiej zaoferował za jeden walor Liffe 18,25 funta, co oznacza 112-proc. premię w stosunku do ceny akcji londyńskiej giełdy derywatów z końca września, gdy rozpoczęto składanie ofert. Wprawdzie LSE zaoferowała w ostatniej chwili 19 funtów, jednak w drodze transakcji swap (12 funtów w gotówce i 7 funtów w swoich akcjach). Bardzo ważny dla zarządu Liffe był też fakt, że Euronext zaproponował mu dalsze pełnienie funkcji przez co najmniej kilka lat. Prezesem pozostanie nadal Brian Williamson, dyrektorem generalnym Hugh Freedberg, a jego zastępcą John Foyle. Dwóch ostatnich otrzyma opcje warte 17 mln funtów.Jean-François Theodore (na fot.), dyrektor generalny Euronextu, zapowiedział podczas zorganizowanej specjalnie konferencji prasowej, że Liffe będzie głównym rynkiem derywatów działającym w ramach sojuszu. Kwatera główna giełdy pozostanie w Londynie i zachowany zostanie także jej system obrotu Conect, do którego dostosuje się reszta członków Euronext. Dzięki tej transakcji Liffe powinna odzyskać swoje dawne znaczenie na europejskim rynku derywatów, które utraciła nieco na rzecz należącego do Deutsche Börse frankfurckiego rynku Eurex. Analitycy spekulują, że LSE, która już zapowiedziała, że po tej porażce będzie starała się samodzielnie tworzyć w Londynie nowy rynek derywatów, będzie teraz bardziej narażona na przejęcie. Z taką ofertą może wystąpić nawet Euronext.

Ł.K., Bloomberg, ?Financial Times?