Słabe wyniki British Telecommunicationswymuszają zmiany w zarządzie
Dyrektor generalny British Telecommunications Peter Bonfield odejdzie z zajmowanego stanowiska w końcu stycznia przyszłego roku, o rok wcześniej, niż planował. Jego dymisja została przyspieszona ze względu na słabe wyniki notowane przez brytyjskiego potentata telekomunikacyjnego.Zapowiedź wcześniejszej dymisji Petera Bonfielda jest dosyć zaskakująca. On sam mówił jeszcze przed dwoma tygodniami, że zamierza pozostać na stanowisku do czasu zakończenia kontraktu w grudniu 2002 r. Okazało się jednak, że słabe wyniki BT, które spowodowały już w kwietniu br. dymisję prezesa koncernu Iaina Vallance?a, są ważnym argumentem, by funkcji pozbawić również P. Bonfielda. ?Akcjonariuszy nie usatysfakcjonowała tylko dymisja prezesa i zażądali też głowy dyrektora generalnego? ? powiedział Bloombergowi Alan Harris z funduszu Charles Stanley, który ma w portfelu aktywa wyceniane na 6 mln funtów, w tym akcje British Telecommunications.57-letni Peter Bonfield pełni funkcję dyrektora generalnego BT od sześciu lat. Odchodząc otrzyma on odprawę w wysokości 1,49 mln funtów (2,2 mln USD). David Orr, rzecznik brytyjskiego telekomu, powiedział, że nie jest jeszcze znane nazwisko następcy P. Bonfielda.Pod kierownictwem Petera Bonfielda i Iaina Vallance?a British Telecommunications nie zdołał przeprowadzić niezbędnych reform, które pozwoliłyby mu skutecznie konkurować na zliberalizowanym rynku telekomunikacyjnym. Spółka wydała tylko w ub.r. 9,5 mld funtów na licencje UMTS w Europie. Ponadto kupiła też udziały w niektórych spółkach zagranicznych. Dotychczas jedynym tego efektem okazał się wzrost zadłużenia firmy na początku br., do 27,9 mld funtów. Na rynku brytyjskim BT utracił pierwszą pozycję na rzecz Vodafone Group, a w ostatnim roku kapitalizacja BT spadła o połowę ? Odejście P. Bonfielda oznacza ostateczne zerwanie ze starą strategią, kładącą nacisk na inwestycje zagraniczne, która nie przyniosła oczekiwanych profitów. Teraz będzie się musiał wykazać nowy zarząd ? stwierdził Stephen Dowds z Prudential Bache Ltd.Duże zmiany w British Telecommunications zaszły w maju br. Wówczas to stanowisko prezesa objął Christopher Bland, a na stanowisko dyrektora finansowego powołano Philipa Hamptona. Obaj panowie mogą się pochwalić pewnymi sukcesami. Spółka od tej pory zredukowała zadłużenie do 17,5 mld funtów (głównie poprzez sprzedaż udziałów w zagranicznych firmach, nieruchomości w Wielkiej Brytanii oraz jednostki wydającej książki telefoniczne). Koncern pozyskał też z nowej emisji dla dotychczasowych akcjonariuszy 5,9 mld funtów, a jeszcze w tym miesiącu zamierza wyłączyć ze swych struktur jednostkę specjalizującą się w telefonii komórkowej ? BT Wireless.
Ł.K., Bloomberg