Poszczególne świece kształtowane w trakcie ostatnich 5 sesji są bardzo charakterystyczne i ich wymowa w żadnym wypadku nie może być pozytywna. Najpoważniejsze ostrzeżenie wysyła świeca z 29.10 ? doji o długich cieniach penetrujące obszar oporu na 14 000 pkt. Kolejne formacje prezentują niezdecydowanie rynku (łącznie z wczorajszą doji). Piątkowy czarny korpus był z nich najdłuższy, ale trudno uznać go za wyraz kapitulacji byków, wciąż bowiem aktywna pozostaje linia trendu stanowiąca dolne ograniczenie 3-tygodniowego wzrostowego kanału. Nie byłoby w nim nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że z podobnymi formacjami mamy do czynienia na wykresach WIG20 i FW-20. Zamknięcie wczorajszej sesji nieznacznie naruszyło linię trendu, przez co wzrosło prawdopodobieństwo dalszych spadków indeksu do poziomu 12 800 pkt. To bardzo skomplikowałoby sytuację techniczną i choć w ten sposób nastąpiłoby zniesienie 50-proc. październikowej ?hossy?, to jednak formacja odwróconej H&S uległaby znacznemu zakłóceniu. W średnim terminie poważnie zmniejszyłaby się szansa byków na wykreowanie dłuższego impulsu korekcyjnego w 2-letniej bessie. Wsparcie znajduje się na 13 500 i 13 390 pkt. Wskaźniki nie dają powodów do optymizmu. MACD zmierza w stronę linii sygnalnej. Stochastic i CCI oddalają się od swych średnich i nic nie wskazuje na zmianę tego stanu rzeczy.