Zysk BMW w 2001 r. będzie rekordowy

Jeszcze podczas ubiegłorocznego WZA BMW udziałowcy drwili z dyrektora generalnego Joachima Milberga, który sprzedał zaledwie za 10 funtów nierentowne brytyjskie zakłady Rovera. Po roku nikt już nie wyśmiewa się z niego, a niemiecki koncern samochodowy ? w przeciwieństwie do największych konkurentów ? spodziewa się rekordowych zysków.Posiadający tytuł profesora 56-letni Milberg objął posadę dyrektora generalnego BMW w lutym 1999 r., zastępując na tym stanowisku Bernda Pischetsreidera, zwolnionego m.in. za to, że nie zdołał poprawić kondycji finansowej Rovera. W 1999 r. spółka musiała uruchomić odpisy na pokrycie strat z tytułu nieudanej inwestycji w brytyjską firmę w wysokości aż 3,15 mld euro.Nowy szef skupił się przede wszystkim na zwiększeniu sprzedaży koncernu, rezygnując ze spektakularnych fuzji czy przejęć. W ub.r. zdecydował się na kontrowersyjny krok, sprzedając udziały Rovera za symboliczne 10 funtów. Efekt: akcje BMW od czasu gdy J. Milberg przejął schedę po B. Pischetsreiderze (jest on teraz desygnowany na dyrektora generalnego Volkswagena) zdrożały o 41%, podczas gdy np. w tym samym okresie walory największego konkurenta ? DaimlerChryslera staniały o 55%.Najważniejsze są jednak wyniki finansowe monachijskiego potentata motoryzacyjnego. Wprawdzie wczoraj spółka ujawniła, że w III kwartale br. jej zysk netto spadł o 30%, do 315 mln euro (mniej niż spodziewali się analitycy), co tłumaczono wysokimi kosztami wdrażania do produkcji nowych modeli, ale w całym 2001 r. spodziewa się ona rekordowego zysku przekraczającego ubiegłoroczny 1,02 mld euro, przy najwyższej w historii sprzedaży (ponad 900 tys. aut).W pierwszych trzech kwartałach br. BMW wypracował już 1,25 mld euro zysku netto (o 63% więcej niż w analogicznym okresie 2000 r.). W tym czasie udział niemieckiej firmy w zachodnioeuropejskim rynku samochodów osobowych wzrósł z 3,3 do 3,5%. Dane te mogą imponować zważywszy na to, że globalne schłodzenie koniunktury spowodowało, że większość firm z branży boryka się raczej z problemem wyraźnego pogorszenia wyników finansowych.? Milberg skupił się głównie na produkcji dobrych samochodów i zrezygnował z ambitnych planów ekspansji. Sukces przyniosła przede wszystkim sprzedaż nowych modeli BMW serii 3 ? powiedział Bloombergowi Jason Ford z frankfurckiego funduszu Maintrust, który posiada w swym portfelu walory BMW.

Ł.K., Bloomberg