Od 28 września, kiedy cena akcji wynosiła 2,85 zł, Jupiter wielokrotnie kupował swoje akcje. W tym dniu kupił 370 tys. walorów. Do piątku fundusz skupił 811 tys. papierów. Obecnie akcje wyceniane są na 3,5 zł. Według nowych rozwiązań prawnych, NFI może skupić do 10% swoich walorów bez konieczności szybkiej odsprzedaży inwestorowi finansowemu. Jeżeli fundusz przekroczy ten próg, ma obowiązek zbyć akcje w ciągu dwóch lat. Zarządzający Jupiterem nie mają zamiaru zbywać aktywów, ale ponieważ nie są ograniczeni terminem sprzedaży, kupią do 10% swoich walorów i poczekają na zmianę prawa, która pozwoli im przeprowadzić umorzenie posiadanych papierów. Dla inwestorów interesujące jest to, że spółka może skupić do 6 mln akcji. Teoretycznie NFI może więc jeszcze podebrać w czasie notowań ponad 5 mln walorów. Warto przypomnieć, że w rękach dużych inwestorów znajduje się około 40 mln akcji (są to DWS OFI, OFE Bankowy, DB AB, Skarb Państwa, Bank Pekao SA oraz OFE AIG). Free float Jupitera wynosi więc około 18 mln akcji. Jeżeli fundusz zdecyduje się kupić dodatkowo ponad 5 mln walorów, na pewno wpłynie to pozytywnie ich wartość. Zdaniem specjalistów, Jupiter będzie nadal kupował swoje walory. Z analizy technicznej wynika, że jego kurs jest w trendzie wzrostowym. Pierwszy opór na wykresie kursu akcji można napotkać na poziomie 3,9 zł. Nie będzie on silny - tego można się spodziewać dopiero przy poziomie 4,8 zł.
Inwestorzy docenili krakowski Comarch, który prezentuje się dobrze zarówno technicznie, jak i fundamentalnie. Firma pokazała dobre wyniki finansowe po trzech kwartałach oraz poinformowała, że w tym roku spodziewa się 155 mln zł przychodu i 10 mln zł zysku netto. Wzrósł także kurs Interii. Dla Comarchu oznacza to, że nie będzie musiał aktualizować majątku finansowego netto na koniec roku i nie wpłynie to ujemnie na zysk krakowskiej spółki.
Akcje Comarchu również rosną. Według analizy technicznej, pierwszy ważny opór w trendzie wzrostowym jest na poziomie 58 zł. Najbliższe wsparcie to 42 zł - teraz akcja kosztuje 46,8 zł.
Ciekawie zachowuje się Orbis. Zarówno poziom obrotów, jak i przewaga popytu i silny wzrost sugerują, że spółką zainteresowali się inwestorzy finansowi. Po tak silnych wzrostach należy jednak być bardzo ostrożnym przy ewentualnych zakupach. Analiza techniczna potwierdza silny trend wzrostowy. Istotne dla technicznego obrazu jest to, jak będzie zachowywał się kurs w najbliższych dniach. Prawdopodobieństwo korekty jest duże, ale jeżeli kurs na dłużej zadomowi się powyżej 18 zł, może znów ruszyć do góry.
W najbliższych dniach rozstrzygnie się pozyskanie inwestora strategicznego przez Mieszka, który ma zostać Elite. Pierwszego października obie firmy podpisały list intencyjny. Inwestor został wybrany jako partner po fiasku rozmów z Jutrzenką. Termin ostatecznej decyzji mija 10 listopada, ale jej ewentualne szczegóły poznamy najprawdopodobniej we wtorek.