W poniedziałek rano złoty umocnił się do poziomu 4,068 za USD i 3,634 za euro, co odpowiadało 10,85 proc. powyżej parytetu. "Rynek walutowy był dzisiaj spokojny, a obroty niewielkie" - powiedział PAP Piotr Czyżewski, szef zespołu dealerów walutowych ING BSK. Zdaniem dealerów obroty na rynku walutowym w poniedziałek były bardzo małe m.in. z uwagi na świąteczny Dzień Weterana w USA. Ruchy na eurodolarze spowodowane katastrofą samolotu American Airlines w Nowym Jorku spowodowały spadek kursu złotego do 10,6 proc. powyżej parytetu sprzed upłynnienia z 10,7 proc., do poziomu 4,0650 zł za USD i 3,6570 zł za euro. Kurs dolara do złotego nie zareagował zbytnim wzrostem, jednak wyraźnie - do powyżej 3,65 - zwyżkował kurs euro w stosunku do złotego. Natomiast po katastrofie euro umocniło się wobec USD o 0,65 centów do poziomu 89,90 USD za euro. Ok. 15.30 samolot pasażerski Airbus A-300 linii American Airlines rozbił się w poniedziałek w Nowym Jorku, powodując pożar co najmniej 4 budynków w dzielnicy Queens. Według Czyżewskiego wtorkowa sytuacja na rynku walutowym uzależniona będzie od informacji o katastrofie samolotu w USA, a kurs złotego do dolara powinien kształtować się w przedziale 4,0558-4,085, a wobec euro w przedziale 3,62-3,66. Zdaniem analityków rynek czeka na dane o inflacji w październiku, które GUS opublikuje w czwartek. Jeśli inflacja spadnie poniżej 4 proc. z 4,3 proc. we wrześniu, wtedy wzrosną nadzieje na obniżkę stóp procentowych. Wówczas można spodziewać się spekulacyjnego zachowania inwestorów, dzięki czemu złoty może zyskać na wartości. Jednak po obniżce stóp złoty straci na wartości w wyniku realizowania zysków. Analitycy prognozują spadek inflacji w październiku do 3,9 proc.
(PAP)