Reklama

Brokerów coraz mniej

Fala likwidacji zmiotła kolejną instytucję związaną z rynkiem kapitałowym. Najnowszym przypadkiem jest asset management firmy ABN Amro. Powszechnie wiadomo jednak, iż nie najlepiej wiedzie się także pozostałym biurom prowadzącym działalność tego typu.

Publikacja: 13.11.2001 09:36

Od początku bieżącego roku z rynku zniknęło już pięć podmiotów. Falę zapoczątkował DI BWE. Nieco później biznes zakończył Robert Fleming, uzasadniając to zmianą filozofii prowadzenia interesów w Polsce. Następnie KPWiG decyzją administracyjną zamknęła DM SUR5.Net, podejrzewając go o stosowanie bezprawnych praktyk korzystania z pieniędzy inwestorów.

Znacznie spokojniej przebiegło likwidowanie następnych dwóch biur: Wood & Company oraz Global Capital Partners Poland, których właściciele doszli do wniosku, iż kontynuowanie działalności na naszym rynku nie ma sensu ekonomicznego. W międzyczasie zamknięta została także internetowa platforma obrotu domu maklerskiego CA IB Securities - caibon.com.

W znacznie mniej spektakularnych okolicznościach "usycha" działalność typu asset management. Całkiem niedawno z prowadzenia tego typu usługi zrezygnował DM BOŚ. Nieaktywne są także działy zarządzania w DM AmerBrokers oraz Raiffeisen Capital & Investment Polska.

Ostatnią ofiarą bessy jest ABN Amro AM. Raimondo Eggink (na fot.), prezes zarządu, ubolewa, że polski rynek nie rozwija się już od dłuższego czasu. - Dodatkowo atmosfera jest niespokojna, nic więc dziwnego, że w tej sytuacji właściciel zaczął się zastanawiać nad przyszłością swojego biznesu w Polsce - mówi on PARKIETOWI. Zanim zapadła ostateczna decyzja, podejmowane były próby sprzedaży całej działalności, lecz - jak się okazało - nie znalazł się na nią żaden chętny. R. Eggink przyznaje jednocześnie, iż za ostatnie trzy lata firma ponosiła straty netto, przekraczające rokrocznie 4 mln zł, zaś 2001 rok - po poczynieniu pewnych oszczędności - powinien zamknąć się stratą rzędu 2,5 mln zł.

Jednocześnie likwidacji uległo ABN AMRO Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, które nawet nie zdążyło rozpocząć na dobre działalności. Jako ostatni dzień pracy obu podmiotów wyznaczono 31 grudnia 2001 roku.

Reklama
Reklama

- Wystosowaliśmy do naszych konkurentów zapytania o ofertę i po otrzymaniu odpowiedzi, których spodziewamy się w ciągu tygodnia, zarekomendujemy dotychczasowym klientom po 1-2 biura do wyboru. Obawiam się jednak, że ze względu na zmiany podatkowe, wielu inwestorów może wycofać swoje aktywa, by skoncentrować się na zakładaniu lokat, czy też kupowaniu obligacji - dodaje prezes Eggink.

Choć nikt głośno nie chce tego przyznawać, tajemnicą poliszynela jest, iż firmy typu asset management w większości przynoszą straty. Jako największego ich winowajcę wskazuje się, oczywiście, bessę, która działa na nich dwojako. Po pierwsze, zniechęca inwestorów do rynku, a więc także do powierzania oszczędności w zarządzanie, a po drugie - zmniejsza ich wpływy z tytułu prowizji. Opłaty za usługę mogą być bowiem pobierane jako procent od wypracowywanych zysków. Zatem jeśli ponosi się straty, to znacząco maleje także i wynagrodzenie biura.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama