Według agencji Bloomberga, główne przyczyny pogorszenia wyników to malejący popyt na oferowane przez tę firmę produkty oraz koszty wycofania lekarstwa przeciwko cholesterolowi, o nazwie Baycol, którego stosowanie wiąże się z 52 zgonami. Koszty te szacuje się w skali całego roku na około 800 mln euro.
Konieczność rezygnacji z tego specyfiku była szczególnie dotkliwym ciosem dla spółki, gdyż przynosił on bardzo duże wpływy. Straty nie była w stanie wyrównać zwiększona sprzedaż antybiotyku stosowanemu przeciwko bakterii wąglika. W 2001 r. powinna ona przynieść dochód sięgający 2 mld euro, o 200 mln euro większy niż przed rokiem.
Zysk operacyjny z pominięciem jednorazowych pozycji spadł w III kwartale do 66 mln euro z 711 mln euro rok wcześniej. Wpływy ze sprzedaży zmalały w tym czasie z 7,3 mld euro do 6,87 mld euro. W branży farmaceutycznej Bayer poniósł stratę operacyjną w wysokości 284 mln euro wobec zysku wynoszącego 324 mln euro w III kwartale ub.r. W innych dziedzinach doszło do zmniejszenia zysków.
Niemiecki potentat wypadł w tym roku niekorzystnie na tle innych firm tej branży. Notowania jego akcji spadły od stycznia o 37%, podczas gdy indeks Bloomberga obejmujący europejskie spółki przemysłu chemicznego obniżył się w tym czasie o 18%.
Dyrektor generalny Manfred Schneider już trzykrotnie korygował w dół prognozy dotyczące rezultatów finansowych. Liczy on wciąż na zysk operacyjny w IV kwartale, chociaż - zdaniem ekspertów - będzie to dla firmy szczególnie trudny okres. Wskazują oni przy tym na brak środków, które Bayer mógłby zainwestować w produkcję lekarstw. Szef spółki spodziewa się poprawy wyników najwcześniej w IV kwartale 2002 r.