Reklama

Ropa najtańsza od 2 lat

Wydarzeniem na światowych rynkach surowcowych był w tym tygodniu spadek notowań ropy naftowej do najniższego poziomu od dwóch lat. Za baryłkę gatunku Brent z dostawą w grudniu płacono wczoraj w Londynie 17 USD. Jej cena spadła więc w ciągu dwóch dni aż o 14%, a przez 12 miesięcy surowiec ten stracił prawie połowę swej wartości.

Publikacja: 16.11.2001 12:42

Bezpośrednią przyczyną tak gwałtownego spadku notowań był wynik konferencji ministerialnej OPEC, podczas której przedstawiciele państw członkowskich uzależnili kolejną redukcję wydobycia ropy o 6,5% (tj. 1,5 mln baryłek dziennie) od jego zmniejszenia przez kraje spoza tego ugrupowania o 500 tys. baryłek dziennie. Propozycja ta spotkała się jednak z odmową ze strony Norwegii, a Rosja zadeklarowała redukcję o 30 tys. baryłek dziennie, co stanowi zaledwie 0,4% produkcji. W tej sytuacji OPEC uznał, że samodzielnie nie będzie w stanie podtrzymać spadających cen ropy, nie mówiąc już o ich podniesieniu do założonego poziomu 22-28 USD za baryłkę.

Kraje tego ugrupowania są szczególnie zaniepokojone destabilizacją międzynarodowego rynku paliw płynnych. Sekretarz generalny OPEC Ali Rodriguez oraz przedstawiciele państw członkowskich wskazują na niebezpieczeństwo wojny cenowej, która może pobudzić spadek notowań do 15 USD za baryłkę. Nie wyklucza się nawet, że przy utrzymaniu wydobycia na obecnym poziomie ceny ropy powrócą do ok. 10 USD.

Niepokój OPEC jest w pełni uzasadniony, gdyż kraje należące do tej organizacji poniosą największe straty. Wpływy ze sprzedaży ropy stanowią bowiem trzon ich wpływów eksportowych. Na przykład, w Arabii Saudyjskiej udział ten sięga 90%, podczas gdy w Rosji tylko 20%.

Jednocześnie OPEC stanął przed problemem o charakterze bardziej długofalowym. Ostatnie lata przyniosły wyraźne osłabienie pozycji tego ugrupowania w skali światowej. Obecnie jego udział w globalnym wydobyciu ropy naftowej wynosi już tylko 1/3, co kontrastuje z sytuacją z lat 70., gdy dostarczało ponad połowę tego surowca.

Największe zagrożenie dla OPEC stanowi rosnące wydobycie w Rosji, gdzie czołowe przedsiębiorstwa naftowe, zachęcone wysokimi cenami w ciągu ostatnich dwóch lat, wyraźnie ożywiły działalność i w 2001 r. zamierzają zwiększyć produkcję o ok. 500 tys. baryłek dziennie. Nie zważają przy tym na słaby popyt oraz spadek cen.

Reklama
Reklama

Tymczasem - według szacunków Międzynarodowej Agencji Energii - tegoroczne zapotrzebowanie na ropę wzrośnie w skali światowej zaledwie o 100 tys. baryłek dziennie, tj. najwolniej od 1984 r. W przyszłym roku popyt powinien zwiększyć się o 600 tys. baryłek dziennie, co stanowiłoby tylko dwie trzecie średniego rocznego wzrostu w latach 90.

Niewątpliwą zaletą niskich notowań paliw płynnych jest spadek kosztów w wielu sferach działalności gospodarczej, co stwarza lepsze warunki do ożywienia aktywności ekonomicznej. Jednak państwa OPEC odczują poprawę koniunktury najpóźniej.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama