Inwestujący w akcje spodziewają się zazwyczaj większych zarobków w długich okresach, podczas gdy obligacje są uważane za bezpieczniejszą, ale i mniej zyskowną alternatywę. W najbliższych latach wcale tak nie musi być - uważa Troy Bowler, szef strategii europejskich papierów o stałym dochodzie w Deutsche Banku. - Sprawdziłem, jak to wyglądało w minionych stu latach i szansa, że akcje przewyższą obligacje, okazała się o wiele mniejsza niż powszechnie się sądzi - powiedział T. Bowler agencji Bloomberga.

W minionych 10 latach indeks Standard&Poor`s 500 wzrósł 2,8 raza, a obligacje rządowe USA dały 2,5-krotny zwrot z inwestycji. Z prognoz na najbliższe lata wynika jednak, że w USA szanse na to, by obligacje okazały się bardziej rentowne od akcji, są już bliskie 50% - uważa T. Bowler.

Z taką opinią zgadzają się niektórzy zarządzający funduszami. - Era dwucyfrowych zwrotów z akcji rok po roku skończyła się - powiedział Scott Mather z Pacific Investment Management Co., największego na świecie inwestora w obligacje. - Naszym zdaniem, w najbliższych 5 latach akcje nie będą dawały o wiele większych zysków niż papiery dłużne - dodał. - Akcje są wciąż na tyle drogie, nawet po ostatnich spadkach, że zwroty z nich w najbliższych 10 latach prawdopodobnie rozczarują inwestorów - uważa Clifford Asness, który zarządza 1,1 mld USD jako prezes nowojorskiej firmy AQR Capital Management. W nadchodzącej dekadzie spodziewa się on rocznych zwrotów z akcji na poziomie 6-7%.

Z badań Bowlera wynika, że w Wielkiej Brytanii prawdopodobieństwo, że w długim terminie obligacje rządowe dadzą większe zwroty niż akcje, wynosi już 40%, a w pozostałych krajach Unii Europejskiej - 45%. W ostatnich miesiącach wiele funduszy emerytalnych i firm ubezpieczeniowych zwiększyło w dokonywanych zakupach udział papierów dłużnych kosztem akcji. Np. w ubiegłym tygodniu Royal & Sun Alliance Insurance Group poinformowała o sprzedaniu akcji wartych 2 mld funtów i przeniesieniu tych pieniędzy na mniej ryzykowne aktywa, w tym obligacje.

Inwestorzy mają też mniej innych zachęt do kupowania akcji, bo zmniejszające się zyski skłaniają wiele spółek do redukcji lub rezygnowania z dywidend. Marks & Spencer zmniejszył w tym roku dywidendę po raz pierwszy w 106-letniej historii tej sieci sklepów odzieżowych, a British Airways, największa europejska linia lotnicza, poinformował właśnie, że nie wypłaci dywidendy za I półrocze 2002 r.