Po silnym 4-proc. wzroście głównego indeksu w środę, wczoraj część inwestorów przystąpiła do realizacji zysków. WIG20 stracił 0,7% i zatrzymał się na poziomie 1330 pkt. Obroty spadły w notowaniach ciągłych do 307 mln zł.

W trakcie sesji indeks kilkakrotnie zmieniał kierunek ruchu. Tuż po otwarciu piął się w górę do 1348 pkt. (+0,6%). Jeszcze przed południem podaż zepchnęła go do 1325 pkt. (-1,1%). Potem WIG20 pod wpływem polepszającej się sytuacji na zachodnich parkietach odrobił straty i wspiął się do 1352 pkt. (+ 1,1%). Ostatecznie jednak w końcówce sesji górę wzięła strona podażowa, choć zwyżka Pekao pozwoliła zapobiec większej korekcie. Akcje tego banku kolejny raz pobiły swe historyczne maksimum, osiągając kurs 84,5 zł (+1,8%).

Silną spółką okazała się Telekomunikacja Polska, pomimo 10-proc. spadku zysku netto jej grupy kapitałowej po trzech kwartałach w porównaniu z ubiegłym rokiem. Akcje operatora przy najwyższmy na rynku obrocie (43,8 mln zł) staniały o 0,6%. Słabe wyniki skonsolidowane zaprezentowały KGHM (-2%) i Elektrim (-3%). Ostatnia ze spółek zachowuje się najsłabiej z blue chipów w trwającej półtora miesiąca fali wzrostowej. Ostatnie zwyżki skorygował PKN (-2,3%). Jeszcze silniej odreagowały ostatnie wzrosty Softbank (-5,5%) i Optimus (-4,3%).

W centrum uwagi znalazły się papiery Stalexportu (+11,8%), który w porządku obrad wczorajszego NWZA miał punkt dotyczący głosowania nad dalszym istnieniem spółki. Jak widać, inwestorzy "obstawili", że firma przetrwa trudny okres.