Napływ zagranicznych pieniędzy przełożył się na wzrost wartości największych polskich spółek. PKN ORLEN, Pekao SA, Telekomunikacja Polska oraz KGHM zgodnie rosły podczas notowań w mijającym tygodniu. Te spółki to podstawowe cele inwestycyjne zagranicznych inwestorów. Można do nich jeszcze dodać Orbis, Agorę, BZ WBK, Elektrim, Prokom czy też Świecie.
Napływ pieniędzy na rynki widać w całej Europie Środkowowschodniej. Na giełdzie w Moskwie średnia dzienna wartość obrotu w mijającym tygodniu była dwukrotnie wyższa niż tydzień wcześniej. Najwyższą wartość obrotów zanotowały spółki z sektora wydobywczo-paliwowego - Norilsk Nikiel, Surgutnieftiegaz, Łukoil oraz Unified Energy System.
Giełda w Pradze zauważyła powrót kapitału zagranicznego pod koniec października. W ostatnim dniu minionego miesiąca padł rekord obrotów - poprawiany potem dwukrotnie - po raz drugi 9 listopada.
Rośnie również rynek węgierski. Najwyższe obroty stały się udziałem Matavu, MOL i OTP. - Aktualnie zagraniczni inwestorzy szukają tanich rynków. Część pieniędzy trafiła do Europy Środkowowschodniej, w tym również do Polski. Wynika to z chwilowego odprężenia, spowodowanego zmianą sytuacji w Afganistanie - powiedział Piotr Piecho z BNP Paribas Londyn. Tym samym dołączyli oni do polskich instytucji finansowych i inwestorów indywidualnych, którzy "wspólnymi siłami" podnieśli wartość indeksu WIG o ponad 20%. - Zakupy kontynuują polscy inwestorzy finansowi. Jeszcze dużo funduszy ma portfele z niskim udziałem w akcjach. Natomiast inwestorzy zagraniczni mogą przenosić w akcje aktywa z portfeli gotówkowych i dłużnych - twierdzi Grzegorz Stulgis, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.
W Polsce również wyraźnie wzrosły obroty na GPW. W minionym tygodniu przekroczyły one 1,5 mld zł. W środę wyniosły one 486 mln zł (ponad 100 mln zł to PKN ORLEN), w czwartek 311 mln zł (TP SA 43 mln zł), natomiast w piątek 237 mln zł. Nie wiadomo, czy pieniądze trafiły do nas na długo - nie brakuje bowiem głosów sceptycznie traktujących ostatnie wzrosty na emerging markets.