Prezentację poprawki rządu do przyszłorocznego projektu budżetu, złożonego w Sejmie przez gabinet Jerzego Buzka, premier Leszek Miller rozpoczął od ostrej krytyki poprzedników. Potem zaapelował o współdziałanie w ratowaniu finansów publicznych i gospodarki ze strony opozycji, związków zawodowych oraz Rady Polityki Pieniężnej.
- Oczekujemy znacznej obniżki stóp procentowych - powiedział premier. - Tak restrykcyjnej polityki fiskalnej oraz wysokich stóp procentowych nie ma nigdzie na świecie. Obniżka stóp jest konieczna, by dać oddech gospodarce.
Potem doprecyzował, iż aby wpływ obniżki na gospodarkę był widoczny, musi ona wynieść co najmniej 300 pkt. bazowych.
- W projekcie budżetu założyliśmy, iż najważniejsza dla obsługi długu stopa referencyjna NBP spadnie w najbliższych dwóch-trzech miesiącach mniej więcej w takiej skali, jak powiedział premier, a potem będzie w lekkiej tendencji spadkowej - stwierdził wicepremier i minister finansów Marek Belka. - To możliwe z punktu widzenia złej sytuacji gospodarczej oraz dobrej sytuacji inflacyjnej.
Rząd liczy, iż Rada zaakceptuje jego propozycje budżetowe i na tej podstawie dokona redukcji stóp.