Walne Jupitera zatwierdziło sprawozdania zarządu i rady nadzorczej z działalności w roku ubiegłym oraz zaakceptowało sprawozdanie finansowe NFI, w tym rachunek wyników wykazujący zysk netto w wysokości 12,68 mln zł. Zrealizowany zysk netto w kwocie 18,63 mln zł akcjonariusze postanowili przeznaczyć na dywidendę (31 groszy na akcję), a resztę (ponad 0,4 mln zł) na kapitał zapasowy. Prawa do dywidendy mają być ustalone 6 grudnia, a wypłata nastąpi 20 grudnia. Niezrealizowaną stratę netto w kwocie 6,38 mln zł postanowiono przenieść na niepokryte niezrealizowane straty z lat ubiegłych.
Co najważniejsze, akcjonariusze postanowili, że akcje funduszu mogą być umarzane. Decyzję o nabyciu przez fundusz akcji własnych w celu ich umorzenia będzie podejmować zarząd NFI. Umorzenie papierów wymagać będzie jednak uchwały WZA.
- Oczywiście, przed rozpoczęciem znaczących zakupów akcji w celu umorzenia zarząd zawsze będzie się starał uzyskać, przynajmniej nieformalną, zgodę akcjonariuszy - twierdzi Janusz Pałucki, wiceprezes firmy zarządzającej Jupiterem, Trinity Management. Pytany, kiedy NFI rozpocznie buy back, stwierdził, że na razie fundusz kupuje akcje w celu odsprzedaży i zamierza kontynuować ten proces.
- Zmiany w statucie umożliwiają nam umorzenie tych akcji w przyszłości, jeśli zgodzi się na to walne. Co do skupu akcji w celu umorzenia, to na razie musimy zaczekać na zarejestrowanie zmian w statucie - twierdzi wiceprezes Pałucki.
Uchwała w tej ostatniej sprawie nie została oprotestowana ani przez Skarb Państwa, ani przez innych akcjonariuszy. Nie może więc być zaskarżona do sądu, a więc z rejestracją nie powinno być kłopotów. Po przegranej SP w sporze z Octavą o legalność buy backu w NFI, resort skarbu najprawdopodobniej rezygnuje z przeciwstawiania się planom funduszy w tej sprawie.