Łukbut popada w coraz większe tarapaty. Sytuację miała poprawić emisja nowych akcji, ale nie doszła do skutku. Akcjonariusze nie chcieli kupować walorów po cenie kilkakrotnie wyższej od kursu giełdowego. W końcu firma zdecydowała się złożyć w sądzie wniosek o postępowanie układowe. Zarząd spółki chciał, aby część zobowiązań została uregulowana poprzez emisję nowych akcji, a część (spoza układu) środkami uzyskanymi m.in. ze sprzedaży zbędnych aktywów, w tym nieruchomości. Najprawdopodobniej, mimo bardzo licznych zmian w zarządzie w ostatnim czasie, te plany nadal są aktualne.
Sąd oddalił wniosek o otwarcie postępowania układowego. Firma złożyła zażalenie, a teraz poinformowała, że również zostało ono oddalone. Pozostaje kasacja, ale dotychczasowa zgodność decyzji sądów w tej sprawie jest złym sygnałem. Spółka deklaruje jednak, że zamierza ją złożyć. Jeśli kasacja nic nie zmieni - będzie po Łukbucie. Spółkę czeka upadłość. Część wierzycieli już wcześniej wystąpiła z takim wnioskiem do sądu.
Łukbut ma fatalne wyniki finansowe i nie widać na razie perspektyw poprawy. W zeszłym roku zanotował ponad 24 mln zł przychodów ze sprzedaży i ponad 3,2 mln zł straty netto. W ciągu trzech kwartałów br. przychody wyniosły zaledwie 5,4 mln zł, strata na działalności operacyjnej sięgnęła 3,1 mln zł, a strata netto 3,85 mln zł.