- Oczekujemy znacznej obniżki stóp procentowych - powiedział premier. - Tak restrykcyjnej polityki fiskalnej oraz wysokich stóp procentowych nie ma nigdzie na świecie. Obniżka stóp jest konieczna, by dać oddech gospodarce.

Potem doprecyzował, iż aby wpływ obniżki na gospodarkę był widoczny, musi ona wynieść co najmniej 300 pkt. bazowych.

- W projekcie budżetu założyliśmy, iż najważniejsza dla obsługi długu stopa referencyjna NBP spadnie w najbliższych dwóch-trzech miesiącach mniej więcej w takiej skali, jak powiedział premier, a potem będzie w lekkiej tendencji spadkowej - stwierdził wicepremier i minister finansów Marek Belka.

Rząd liczy, iż Rada zaakceptuje jego propozycje budżetowe i na tej podstawie dokona redukcji stóp. Rada Ministrów zaplanowała, iż deficyt nie przekroczy 40 mld zł (nieco ponad 5,5% PKB). Przyjęto, iż PKB w roku przyszłym zwiększy się o 1%, a inflacja średnioroczna wyniesie 4,5%.

Rząd Jerzego Buzka założył w swoim projekcie, iż wydatki wyniosą ok. 196 mld zł, dochody - 156 mld zł, a więc nie zmieniła się jedynie skala przyszłorocznego deficytu. W większości będzie on finansowany z emisji papierów skarbowych, jako że przyjęto wpływy z prywatyzacji na poziomie nieco mniejszym niż 7 mld zł. Ponieważ jednak rząd będzie musiał w roku przyszłym spłacić część długu wobec NBP i zamierza to zrobić również poprzez emisje, w praktyce prawie cały deficyt będzie finansowany papierami skarbowymi.