Reklama

Ameryka pręży się do odbicia

W tym roku znowu bankruci ustanowili rekord w Stanach Zjednoczonych. Aż 224 notowane spółki publiczne, dysponujące aktywami w wysokości 180 mld USD, wszczęły procedury upadłościowe. W 2000 r., także rekordowym, w takiej sytuacji znalazło się 176 firm.

Publikacja: 22.11.2001 08:39

Mimo to wielu analityków uważa, że kondycja amerykańskiej gospodarki poprawia się, choć na euforię jeszcze za wcześnie. Zdaniem optymistów, których przybywa, dziesięć tegorocznych cięć stóp procentowych przez Fed przynosi już pierwsze pozytywne efekty.

BankruptcyData.com., bostoński portal monitorujący firmy inicjujące procedury upadłościowe, wskazuje, że kondycję wielu firm pogorszyły takie zjawiska, jak załamanie się boomu internetowego, słabnące tempo wzrostu gospodarki USA po dekadzie bezprecedensowej prosperity oraz nadmierny optymizm co do przyszłości i zbyt ambitne projekty. Wśród firm zagrożonych upadłością mocno reprezentowane są te uzależnione od podróży i turystyki.

- Skutki tego zjawiska mogą rozszerzyć się także na zdrowe spółki - obawia się Bill Brandt, szef chicagowskiej firmy Development Specialist, zajmującej się uzdrawianiem przedsiębiorstw. Z drugiej strony, parasol ochronny w postaci 11 rozdziału prawa upadłościowego stwarza zagrożonym spółkom możliwość zmiany strategii i naprawy błędów.

David Hamilton, zajmujący się w Moody`s Investors Service obligacjami śmieciowymi, z wykupem których emitenci mają problemy, spodziewa się dalszego wzrostu liczby spółek balansujących na krawędzi bankructwa, gdyż w jego ocenie coraz więcej przedsiębiorstw nie jest w stanie wykupić swoich papierów dłużnych.

"Wall Street Journal Europe" w środowym wydaniu zwrócił jednak uwagę na gwałtowną reorientację inwestorów giełdowych w ostatnim czasie, którzy w zadziwiającym tempie przestali przejmować się głębokością ewentualnej recesji, a coraz bardziej absorbuje ich odpowiedź na pytanie, jak silne będzie ożywienie gospodarki.

Reklama
Reklama

Już nie tylko kursy akcji, ale także obligacje i surowce zachowują się tak, jakby w USA następowało odbicie. W październiku o 0,3% wzrósł indeks Conference Board, odzwierciedlający zmiany najważniejszych wskaźników ekonomicznych. Na świętowanie może jeszcze jest za wcześnie, ale fakt, że tak dużo wskaźników porusza się w tym samym kierunku, zdaniem WSJE sugeruje, że ożywienie jest blisko.

Z informacji "Financial Times" wynika, że zdecydowanie poprawiły się nastroje wśród przedstawicieli Federal Reserve, ale z ich publicznych deklaracji wynika, że instytucja ta nie jest jeszcze gotowa, by ogłosić zwycięstwo w walce ze spowolnieniem gospodarki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama