60-letni obecnie Bouw w trakcie 6-letniej kadencji w KLM stworzył finansowe fundamenty, dzięki którym holenderskie linie stosunkowo bezboleśnie funkcjonują w czasach obecnego kryzysu w światowej branży przewoźników, wywołanego tragicznymi wydarzeniami w Stanach Zjednoczonych.
Był przede wszystkim autorem lotniczego przymierza z liniami Northwest Airlines. Kooperacja z Amerykanami okazała się sukcesem zarówno pod względem strategicznym, jak i finansowym. Strategicznym, ponieważ Amsterdam dzięki temu awansował na czwarte miejsce w rankingu największych europejskich portów lotniczych. Finansowy sukces polegał zaś na tym, że kupiony przez Bouwa na początku lat 90. za 400 mln USD 20-proc. pakiet akcji Northwest został sprzedany po kilku latach za okrągły miliard. - Początkowo chciano mnie za tę inwestycję niemal ukamienować. Dopiero później uznano, że było to szachowe posunięcie - wspomina dziś Bouw.
Ze swoją wizją utworzenia globalnej sieci lotniczej (Global Airline System) Bouw przecierał szlaki późniejszym zwolennikom podniebnych sojuszy. W czasach kiedy kierował KLM, nie wszyscy jednak akceptowali takie nowatorskie rozwiązania. Z tego zapewne powodu klapą zakończył się projekt jego autorstwa o nazwie "Alcazar". W jego ramach chciał pod przywództwem KLM już na początku lat 90. utworzyć sojusz z udziałem Northwest Airlines, Swissair, SAS, Austrian Airlines oraz jednej z azjatyckich linii.
Pieter Bouw urodził się w 1941 r. w Nijkerk (Holandia). Ukończył wydział transportu na uniwersytecie w Twente oraz ekonomię na uniwersytecie w Amsterdamie. W 1967 r., tuż po studiach, rozpoczął pracę w KLM. Przeszedł w tej firmie wszystkie szczeble kariery (był m.in. menedżerem ds. obsługi naziemnej, dyrektorem regionu Europy i Afryki, zarządzał interesami KLM w Stanach Zjednoczonych).
Nie lubi zbędnych słów. Kiedy 1 stycznia 1991 r. został prezesem i dyrektorem wykonawczym KLM, firmie groziło bankructwo. Na pierwszym spotkaniu z pracownikami powiedział: "Cieszę się, że zostałem prezesem i - mam nadzieję - że wy też. Jeśli jednak szybko nie przeprowadzimy w naszej firmie porządków, to po roku wszyscy zostaniemy bez pracy. Ja również. Proszę mi więc nie przeszkadzać, a obiecuję, że będzie dobrze". Udało mu się i do tego bez większych redukcji personelu. KLM nadal lata i mimo kryzysu w branży ma obecnie w kasie 1,1 mld euro gotówki.