Ostatnie sesje nie potwierdzają optymistycznego sygnału z końca zeszłego tygodnia, jakim było wybicie się WIG20 powyżej długoterminowej linii bessy. Indeks spadł bowiem poniżej tej bariery, pokrywając w międzyczasie lukę hossy z 14 listopada, co stawia pod znakiem zapytania kontynuację 6-tygodniowego trendu wzrostowego. Powrót do spadków nie jest jednak do końca przesądzony. Przebieg wczorajszej sesji wskazuje, że byki tak szybko się nie poddadzą i że ostatnia przecena mogła być tylko korektą wzrostów. O tym jednak przekonamy się dopiero za kilka dni. Na razie zakładam, że powrót powyżej 1300 pkt. będzie zapowiedzią kontynuacji wzrostów, a spadek poniżej szczytu z końca października (1265 pkt.) znacznie oddali szansę osiągnięcia 1500 pkt. w najbliższym czasie.