Podobnie jak w środę, ton wydarzeniom na parkiecie nadawały dwie spółki: Telekomunikacja i Elektrim. To one, spadając odpowiednio o 7,5% i 12%, tworzyły negatywny nastrój prowadzący do paniki, a następnie odrabiając z nawiązką straty stały za euforycznymi wzrostami, które podniosły indeks TechWIG z 639 do 681 pkt. na zamknięciu.
Z tej mieszaniny emocji ostatecznie otrzymaliśmy białą świecę z długim dolnym cieniem. W ten sposób nie tylko zostało obronione okno hossy z 16 października br., ale z uwagi na fakt, że zamknięcie wypadło powyżej 660 pkt., jest szansa na przedłużenie trwającego od połowy października trendu bocznego. Trendu, który jest wykorzystywany do dystrybucji, o czym świadczy nie tylko przewaga strony podażowej, ale również potwierdzona formacja objęcia bessy z 15 listopada, o sygnałach sprzedaży i negatywnych dywergencjach na oscylatorach już nie wspominając. To wszystko sprawia, że jeżeli tylko optymizm rynku przeniesie się na piątek (martwi fakt, że indeks zatrzymał się tuż poniżej połowy środowej czarnej świecy), to wzrosty mogą sięgnąć poziomu 725 pkt. Utworzy się w ten sposób prawe ramię średnioterminowej formacji RGR, doskonale wpisującej się w scenariusz dystrybucji. W przeciwnym razie te euforyczne wzrosty trzeba traktować w kategoriach korekty i oczekiwać dalszych spadków.