Wartość walorów, które znajdą się na rynku, wyniesie 200 mln zł, a nominał jednej obligacji - 10 tys. zł. Na rynku pierwotnym walory te były sprzedawane po cenie wynoszącej 45,7893% nominału. W piątek GPW podała, że kurs odniesienia na pierwszą sesję wyniesie 45,87 pkt. proc. Obrót walorami EBI będzie również możliwy na rynku międzybankowym.
Większość tych obligacji kupili inwestorzy instytucjonalni, głównie fundusze emerytalne i towarzystwa ubezpieczeniowe. Instytucje te prawdopodobnie nie będą zainteresowane sprzedawaniem tych papierów na pierwszych sesjach giełdowych. W związku z tym można spodziewać się, że początkowo płynność na rynku będzie niska.
Wzrost obrotów może nastąpić dopiero 30 listopada, kiedy do obrotu trafi druga seria obligacji EBI o wartości 300 mln zł. Część z tych papierów objął również Bank Handlowy, który pełni funkcję organizatora emisji. Bank będzie sprzedawał na rynku wcześniej objęte walory. Jego zadaniem jest m.in. kreacja obrotu, po to, aby inwestorzy mogli być informowani o aktualnych kursach tych walorów.
Większość obrotów obligacjami EBI prawdopodobnie będzie koncentrowała się na rynku międzybankowym, ponieważ popyt na te instrumenty pochodzi głównie ze strony instytucji finansowych.
Program emisji papierów dłużnych EBI ma łączną wartość 3 mld zł. Dzięki niemu bank zamierza zdobyć środki na finansowanie inwestycji w Polsce. Emisje obligacji EBI mają mieć różne terminy zapadalności (nawet do 30 lat) oraz różną konstrukcję oprocentowania. Program emisji będzie trwał aż do sprzedaży wszystkich papierów. Sprzedaż następnych transzy będzie uzależniona od tempa, w jakim EBI będzie zagospodarowywał pozyskane środki. Według Banku Handlowego, popyt na te walory jest bardzo duży.