Reklama

Pod znakiem korekty

Ostatni tydzień zmienił układ sił na warszawskim parkiecie, a narastająca przewaga niedźwiedzi zaowocowała wystąpieniem spadkowego odreagowania. Rynek próbuje wprawdzie bronić się przed głębszą przeceną, ale ryzyko wyraźniejszej korekty nadal pozostaje spore. Aby myśleć o kontynuacji wzrostów, zarówno WIG20, jak i TechWIG muszą uporać się z ważnymi obszarami oporu, co w perspektywie najbliższych sesji raczej nie będzie łatwe.

Publikacja: 24.11.2001 08:31

WIG20 - groźba

wyraźniejszej korekty

Potencjał strony popytowej doprowadził wprawdzie do naruszenia linii głównego trendu spadkowego z marca ub.r., jednak okazał się niewystarczający, by indeks WIG20 utrzymał się ponad tym poziomem. Wskaźnik powrócił w rezultacie poniżej i chociaż na razie byki próbują bronić się przed głębszym spadkiem, w najbliższym czasie nadal nie można bagatelizować ryzyka wyraźniejszego odreagowania krótkoterminowej tendencji wzrostowej. Jedną z przesłanek przemawiających za taką możliwością jest przełamanie kilku ważnych poziomów wsparcia. Największe znaczenie ma w tym zakresie linia półtoramiesięcznego trendu wzrostowego, położona aktualnie na wysokości ok. 1330 pkt., gdyż właśnie pomiędzy nią a wspomnianą linią długoterminowej bessy biegnącą na poziomie ok. 1305 pkt. rozciąga się najsilniejszy obecnie potencjalny obszar oporu. Warto też zwrócić uwagę, że tuż powyżej, bo na wysokości ok. 1353 pkt., znajduje się maksimum ostatnich wzrostów, wzmacniając tym samym znaczenie powyższej bariery. W tej sytuacji dość prawdopodobne wydaje się więc, że nawet jeśli wkrótce byki podejmą kolejną próbę jej testu, pokonanie będzie dość trudnym zadaniem, a do tego czasu nie można mówić o wyraźniejszej poprawie koniunktury.

Podstaw do zbytniego optymizmu nie dają dzienne wskaźniki techniczne, z których wiele potwierdziło słabnięcie rynku, zapowiadając tym samym możliwość wyraźniejszej korekty. Sygnał sprzedaży dał MACD, przecinając swą średnią, a jego konsekwencje może zwiększyć negatywna dywergencja na MACD-histogram, potwierdzona dynamicznym spadkiem tego wskaźnika. W strefie dodatniej nadal utrzymuje się ROC, ale w ostatnim czasie porusza się on bez wyraźnego kierunku, a bliskość linii równowagi powoduje, że w każdej chwili może dojść do jej testu.

Niezbyt dobrym prognostykiem dla rozwoju koniunktury jest również sytuacja na wykresie tygodniowym, na którym przewagę niedźwiedzi podkreśla długa czarna świeca. Najważniejszym sygnałem jest jednak to, że razem z poprzednim korpusem utworzyła ona zapowiadającą spadki formację zasłony ciemnej chmury.

Reklama
Reklama

Powyższe przesłanki przemawiają więc za wariantem przewidującym, że w najbliższej perspektywie niezwykle trudno będzie powrócić indeksowi WIG20 do trendu wzrostowego. Na drodze stoją bowiem ważne bariery podażowe położone w strefie ok. 1305-1330 pkt. oraz szczyt z 15.11. Na obecnym etapie znaczne pogorszenie koniunktury jest raczej mało prawdopodobne, ale należy liczyć się z ryzykiem, że ostatnie spadki stanowią wstęp do wyraźniejszej korekty całej krótkookresowej zwyżki. Na razie byki bronią się przed głębszą przeceną w pobliżu pierwszego ze zniesień na wysokości ok. 1265 pkt., jednak nie można wykluczyć jego przebicia i zniżki w okolice ok. 1200-1210 pkt., gdzie znajduje się 38,2% zniesienia oraz dno poprzedniej korekty z 7 listopada br.

TechWIG

- w pobliżu wsparciaW porównaniu z indeksem WIG20 z bardziej "zaawansowaną" korektą mamy do czynienia na TechWIG-u. W tym przypadku w cenach zamknięcia przecena zniosła już bowiem prawie 38,2% poprzedzających wzrostów. Teoretycznie może to być dobry moment dla prób powrotu do zwyżki, za czym przemawia chociażby skuteczna obrona tego wsparcia położonego na wysokości ok. 655 pkt. Z drugiej jednak strony kontynuacja krótkoterminowego trendu z października br. wymagać będzie sforsowania kilku istotnych oporów, z czym wkrótce byki mogą mieć problemy. Pierwszego z ograniczeń można spodziewać się w obrębie luki bessy ze środy w przedziale ok. 698-702 pkt. Nie jest to wprawdzie układ duży, jednak jak pokazało zamknięcie tygodnia, może okazać się skuteczny. Najważniejsza bariera podażowa znajduje się natomiast w strefie ok. 747-756 pkt., a tworzy ją przebita we wtorek linia krótkoterminowych wzrostów oraz szczyt z 14.11. Zakładając, że w najbliższym czasie dojdzie to testu tego oporu dość prawdopodobne wydaje się jednak, że byki nie będą w stanie się z nim uporać.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama