Na naszym rynku finansowym przez niemal cały poprzedni tydzień trwała gra "pod obniżkę" stóp procentowych na rozpoczynającym się we wtorek posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Niemal wszyscy zgodnie spodziewają się takiej decyzji, różnice zdań dotyczą zaś tylko skali redukcji, jednak rozbieżności w tej kwestii nie są duże. Zaskoczeniem byłaby prawdopodobnie obniżka wyższa niż 150 punktów bazowych. Rzeczywiście, wszystko wskazuje na to, że RPP obniży stopy, znajdując się pod presją takich czynników, jak niska i ciągle spadająca inflacja, kiepskie dane dotyczące produkcji przemysłowej, wskazujące na słabnącą koniunkturę, z drugiej zaś strony - wysiłków rządu mających na celu doprowadzenie do poprawy stanu finansów państwa.
W tej sytuacji na rynku wtórnym notowano zwiększony popyt na polskie papiery skarbowe oraz spadek ich rentowności.
Zjawisko to znalazło swoją kontynuację w trakcie wczorajszego przetargu na bony skarbowe. Nabywcy złożyli oferty zakupu tych papierów o wartości nominalnej wynoszącej aż 4,88 mld zł. W stosunku do poprzedniego poniedziałku oznacza to wzrost prawie o 2 mld zł, czyli o 70%. Popyt należał do najwyższych w historii przetargów, jeśli nie liczyć dodatkowych aukcji, w trakcie których oferowano papiery o najkrótszych terminach wykupu (2-, 3- i 6-tygodniowe). To obrazuje przekonania uczestników rynku, dotyczące decyzji Rady Polityki Pieniężnej, która zostanie ogłoszona już w środę.
Wartość nominalna papierów wystawionych do sprzedaży przez emitenta wyniosła, podobnie jak przed tygodniem, 1 mld zł. Wartość zawartych wczoraj transakcji była równa podaży, a więc także 1 mld zł. W stosunku do poprzedniego przetargu oznacza to niewielki wzrost, gdyż przed tygodniem Ministerstwo Finansów odrzuciło część ofert kupna i nie zrealizowało w pełni planu pozyskania środków. Warto zwrócić uwagę na zmienność nastrojów chętnych do zakupu bonów. O ile w poprzedni poniedziałek byli bardzo wymagający co do oferowanych cen, to wczoraj godzili się płacić znacznie więcej niż poprzednio.
Średnia rentowność bonów 26-tygodniowych obniżyła się z 12,224% przed tygodniem, do 12,048%, co oznacza spadek o 0,18 punktu procentowego, a więc o 1,4%. W przypadku tych papierów popyt prawie czterokrotnie przewyższał podaż. Rentowność bonów o 52-tygodniowym terminie wykupu obniżyła się z 11,798% do 11,548%, a więc o 0,25 punktu procentowego, czyli o 2,11%. Z tak dużymi zmianami rentowności przed posiedzeniem RPP dawno już nie mieliśmy do czynienia. Może to świadczyć o tym, że rynek dyskontuje redukcję większą niż oczekiwana lub jest przekonany, że wkrótce nastąpią kolejne.