Fakt, że od chwili ustanowienia ostatniego lokalnego maksimum przy 745 pkt., siedem na osiem świec ma czarne korpusy, dobrze obrazuje zmianę układu sił w segmencie technologicznym. Nie ulega wątpliwości, że TechWIG rozpoczął, w najlepszym przypadku, korektę sześciotygodniowych wzrostów, co powinno sprowadzić go przynajmniej w okolice 640 pkt. Tam znajduje się szczyt z początku września, a także 38,2-proc. zniesienie ostatnich zwyżek. Można się jednak zastanawiać, czy niedźwiedzie zadowolą się tylko taką zdobyczą. To, że tworzeniu listopadowego szczytu towarzyszyły liczne negatywne dywergencje, sugeruje silniejsze spadki. Niepokojący jest przebieg wskaźnika akumulacja-dystrybucja, który jest bliski testowania poprzedniego dołka. Jego przełamanie będzie źle rokować na przyszłość.
W taki wariant rozwoju wydarzeń wpisuje się pierwsza w tym tygodniu sesja, gdzie doszło do przełamania kolejnego wsparcia na wysokości 665 pkt. i od teraz stanowi on wraz z połową poniedziałkowego czarnego korpusu najbliższą barierę dla wzrostów. Warto przypomnieć, iż opisane powyżej wsparcie było już raz testowane cieniem świecy z minionego czwartku, więc skoro to nie doprowadziło do trwalszego wzrostu, można się spodziewać, iż kolejny atak będzie już udany.