W wyniku pierwszej, lipcowej nowelizacji tegorocznego budżetu deficyt został zwiększony o 8,6 mld zł do 29,1 mld zł. Jeśli Sejm zaakceptuje projekt drugiej nowelizacji deficyt wzrośnie do 32,9 mld zł. Belka dodał, że rząd zwiększy wydatki w 2001 roku o 3,8 mld zł ze 181,6 mld zł planowanych po lipcowej rewizji budżetu. Belka powiedział, że druga nowelizacja budżetu w 2001 roku będzie neutralna dla deficytu ekonomicznego, prognozowanego na 5 proc. PKB, gdyż przeznaczona jest na spłatę zaległych zobowiązań budżetu. "Z punktu widzenia deficytu ekonomicznego w roku 2001 operacja ta będzie neutralna" - powiedział. Dodał, że w efekcie zwiększy się deficyt budżetu centralnego, ale polepszy wynik innych elementów sektora finansów publicznych, na przykład Funduszu Pracy. "Nowelizacja przyjęta przez rząd jest realizacją wcześniejszych zapowiedzi i służy spłacie zaległych zobowiązań budżetu, aby nie narastały w tempie karnych odsetek" - powiedział. "Dotyczy to na przykład zaległości tkwiących w Funduszu Pracy, w płatnościach dla kombatantów, w służbie zdrowia, związanych z procedurami wysokospecjalistycznymi. Także zaległości wobec PKO BP związanych z realizacją książeczek mieszkaniowych. Razem na 3,8 mld zł" - powiedział Belka. Belka powiedział, że wzrost deficytu budżetowego w tym roku zostanie sfinansowany głównie na rynku krajowym. "Zwiększony deficyt zamierzamy finansować głównie na rynku krajowym, ale nie w całości" - powiedział Belka. Polska sprzedała we wtorek 250 mln euro 10-letnich euroobligacji zwiększając w ten sposób tegoroczną emisję do jednego mialirda euro. Budżet po raz pierwszy w tym roku został zrewidowany przez poprzedni rząd w lipcu. Deficyt budżetu został wówczas zwiększony o 8,6 mld zł do 29,14 mld zł, gdyż wpływy do budżetu okazały się znacznie mniejsze od planowanych z powodu głębszego niż oczekiwany spadku inflacji i spowolnienia gospodarki. Belka powiedział, że nie obawia się dalszego zmniejszenia wpływów do budżetu w stosunku do aktualnej prognozy. Podtrzymał prognozę wykonania tegorocznych wpływów budżetu na poziomie 141,5 mld zł wobec 152,5 mld zł zapisanych w budżecie po pierwszej nowelizacji. Ubytek 11 mld zł dochodów częściowo pokryła blokada 8,5 mld zł wydatków, o czym rząd zdecydował w październiku. "Sądzimy, że pewien niedobór w dochodach podatkowych, który może wystąpić, zostanie zrównoważony pewnymi oszczędnościami, na przykład związanymi z kosztami obsługi zadłużenia zagranicznego" - powiedział Belka. Dodał, że trzecia nowelizacja tegorocznego budżetu jest bardzo mało prawdopodobna. "Nie przewidujemy niebezpieczeństwa ani dla płynności budżetu w tym roku, ani nie przewidujemy konieczności występowania z następną nowelizacją. Gdyby taka konieczność była, to wystąpilibyśmy przy tej okazji" - powiedział Belka. Belka powiedział też, że przewidziana w nowelizacji spłata zobowiązań nie dotyczy otwartych funduszy emerytalnych (OFE), gdyż rząd przygotowuje koncepcję kompleksowego rozwiązania zaległości Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) wobec OFE. "Jesteśmy finansowo przygotowani do tego, co więcej w przyszłorocznym budżecie przewidujemy dotację dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na poziomie znacznie przewyższającym tegoroczną dotację na transfery dla OFE. Dotacja ta będzie zapewniała ewentualny zwrot tych niezdefiniowanych do końca zaległości" - powiedział Belka. Projekt budżetu na 2002 rok zakłada, że ZUS otrzyma na przekazywanie składek do OFE 11,6 mld zł wobec 9,1 mld zł, które ZUS ma im przekazać w całym 2001 roku. "To nie brak możliwości finansowych państwa tylko trudności w zdefiniowaniu, któremu OFE i ile należy przekazać, powodują powstawanie zaległości (...) ZUS nie rozwiązał jeszcze problemów informatycznych" - powiedział Belka. Dodał też, że w obecnym stanie prawnym Skarb Państwa nie może przejąć zobowiązań ZUS wobec OFE. Potrzeba jest do tego zmiana przepisów ustawowych. "Pracujemy w tej chwili nad rozwiązaniami, które byłby sensowne z punktu widzenia zarówno OFE, Skarbu Państwa, jak i całego systemu" - powiedział minister finansów. Jeszcze we wrześniu Belka mówił, że razem z ministrem pracy rozważa koncepcję zamiany zobowiązań ZUS wobec OFE na obligacje skarbowe, co mogłoby rozwiązać problem zaległości. Krzysztof Pater, wiceminister pracy i polityki społecznej, poinformował wcześniej we wtorek, że ZUS szacuje wysokość zaległych składek wobec (OFE) na 4-4,5 mld zł, a odsetek na 1-2 mld zł.
(PAP)