Reklama

Polska na 14. miejscu

W minionym roku Polska i Holandia były jedynymi krajami, w których skurczył się rynek leasingowy.

Publikacja: 28.11.2001 08:46

Według danych Leaseurope - organizacji skupiającej firmy z 22 europejskich państw - ubiegłoroczna wartość transakcji leasingowych na Starym Kontynencie wyniosła ponad 178,4 mld euro. Oznacza to wzrost wobec 1999 r. o ok. 11%. Obroty polskich przedsiębiorstw leasingowych to - według tych danych - ok. 2 mld euro, czyli o ponad 100 mln euro mniej niż rok wcześniej. Uwzględniając inflację, łączna wartość kontraktów zmalała o 5,2%. Oprócz Polski tylko Holandia zanotowała zmniejszenie aktywności leasingodawców. W jej przypadku spadek ten również wyniósł ponad 5%.

Niemcy straciły

pozycję lidera

Polska nigdy nie była leasingową potęgą, a już rok 2000 był u nas dla tej branży wyjątkowo niekorzystny. Zaczęło się od zamieszania wokół BG Leasing. Gdańska firma należała do czołówki, w rankingach Konferencji Przedsiębiorstw Leasingowych na ogół mieściła się w pierwszej dziesiątce. Jej bankructwo było wyjątkowo dotkliwe, bo nadszarpnęło zaufanie do wszystkich firm z tego rynku. Gwiazda BG Leasing zblakła w ciągu kilku tygodni, gdy okazało się, że spółka ma niewypłacalnych klientów. Banki straciły na współpracy z - bankowym przecież - BG Leasing kilkaset milionów złotych. Sektor bankowy, główny finansujący leasing w Polsce, wypowiedział wojnę wszystkim niezależnym leasingodawcom. Coraz większe problemy z pozyskaniem finansowania miały bezpośredni wpływ na wysokość obrotów. Na to nałożyły się problemy w skali makro. Spadała aktywność małych i średnich przedsiębiorstw, którzy są głównymi odbiorcami usług tego typu. Zapaść na rynku motoryzacyjnym też miała swój negatywny wpływ. Środki transportu drogowego to w Polsce ponad 54% wszystkich przedmiotów oddawanych w leasing.

O tym, jak bardzo pogorszyła się kondycja polskiego leasingu świadczy choćby to, że KPL monitorująca ten rynek uzyskała informacje na temat obrotów tylko od 35 firm. Z tego prawie połowę stanowiły spółki z silnym zagranicznym udziałowcem albo z grup bankowych. A jeszcze pod koniec lat 90. szacowano, że w branży działa ok. 200 przedsiębiorstw.

Reklama
Reklama

Rynek holenderski, mimo pogorszenia koniunktury, i tak bije na głowę polski rynek pod względem łącznej wartości zawieranych umów. Prawie 3,6 mld euro dało Holandii 10. miejsce w Europie. Z drugiej strony biorąc, Holendrzy finansują leasingiem tylko 6,15% swoich inwestycji. Polskę Leaseurope sklasyfikowało na 14. pozycji, ale u nas leasingiem finansuje się ok. 7,1% inwestycji. Króluje Wielka Brytania. Tam branża oddała w leasing przedmioty o wartości ponad 39,2 mld euro i sfinansowała ok. 15,5% inwestycji brytyjskich firm. Po raz pierwszy od kilku lat palmę pierwszeństwa utraciły Niemcy. Tym razem znalazły się na drugiej pozycji z umowami o wartości 38,2 mld euro i wskaźnikiem inwestycyjnym w wysokości 10,17%. Kontrakty wycenione na 26,7 mld euro dały trzecie miejsce Włochom. Włoskie inwestycje sfinansowano leasingiem w ponad 12%.

W Estonii

leasing finansuje

ponad 40% inwestycji

W krajach z europejskiej czołówki leasing nie pełni jakieś szczególnej roli w systemie gospodarczym, o czym świadczą wskaźniki finansowania nim inwestycji przedsiębiorstw. Pod tym względem przoduje niewielki stosunkowo rynek estoński. Tam leasingodawcy zawarli w 2000 r. umowy o wartości 384 mln euro. Ich lokalna pozycja jest jednak bardzo silna - estońskie przedsiębiorstwa finansowały leasingiem swoje inwestycje w ponad 42%. Żaden kraj nie zbliżył się nawet do takiego wyniku. Irlandia, która zajmuje drugą pozycję, leasingiem finansowała prawie 22% swoich inwestycji, a znajdujące się na trzecim miejscu Czechy - prawie 19,5%.

Wyjątkowa struktura

Reklama
Reklama

naszego rynku

Nigdzie w Europie samochody ciężarowe (bo tak należy rozumieć dział "środki transportu drogowego") nie zajmują połowy rynku usług leasingowych, jak ma to miejsce w Polsce. Europejska średnia to w tym przypadku ok. 16,3%. Nasz rynek odstaje od reszty Starego Kontynentu również pod innym względem: w Polsce leasing samochodów osobowych stanowiłGłówna przyczyna takiego statystycznego wykoślawienia polskiego leasingu to próba obejścia starych przepisów podatkowych, które praktycznie uniemożliwiały leasing samochodów osobowych. Wszystkie auta po przeróbkach klasyfikowane są jako środki transportu drogowego. Nowelizacja ustaw o podatkach dochodowych, która weszła w życie z początkiem października, zmieni te proporcje, choć zapewne nie przyczyni się do ożywienia rynku usług leasingowych.

Łączna wartość wszelkiego typu samochodów oddanych w leasing w 2000 r. przez polskie firmy to ponad 970 mln euro. Tymczasem w Czechach, na dużo mniejszym przecież rynku, samochodowy leasing wart był ponad 1,8 mld euro. Nasi południowi sąsiedzi dużą część samochodów oddają w leasing konsumencki. Wypracowuje on u nich ok. 17% obrotów. W Polsce tylko kilka firm sprzedaje tego typu usługę. W ub.r. umowy leasingu konsumenckiego stanowiły 0,5% całości.

Charakterystyczny dla naszej branży jest też stosunkowo niewielki udział w wartości obrotów umów na leasing komputerów i maszyn biurowych. Stanowią one ok. 5% rynku, podczas gdy średnia europejska to blisko 14%. Z drugiej strony polskie przedsiębiorstwa częściej zawierają kontrakty na użyczenie maszyn i urządzeń przemysłowych. W 2000 r. tego typu umowy stanowiły blisko jedną trzecią wartości wszystkich transakcji. Leaseurope obliczyło, że w Europie ten rodzaj kontraktu wypracował jedną czwartą obrotów.

Jednak i w tym przypadku o "poprawną" strukturę rynku zadbali ustawodawcy. Zrywając z dyskryminacją leasingu samochodów osobowych do nowelizacji ustaw podatkowych wprowadzono zapis, że umowa leasingowa nie może być krótsza niż 40% czasu amortyzacji przedmiotu. Oznacza to, że leasing drogich maszyn przemysłowych, gdzie amortyzacja trwa bardzo długo, stanie się mniej opłacalny. Dla klientów, którzy decydują się na sfinansowanie inwestycji w taki sprzęt poprzez leasing, najważniejszą sprawą są korzyści podatkowe, jakie niesie ze sobą ten typ transakcji. Do tej pory bez przeszkód mogli przyspieszać amortyzację umiejętnie planując płatności czynszów - np. wysoka wpłata początkowa generowała duże koszty już na początku trwania umowy. Sprzęt, który w normalnych warunkach amortyzuje się przez kilkanaście lat, można było odliczyć dzięki leasingowi w dużo krótszym czasie. Teraz, gdy decydenci wprowadzili minimalny okres trwania umowy, trudno będzie przeprowadzić takie podatkowe planowanie.

Klient prawie ten sam

Reklama
Reklama

Prywatny sektor usług to główny klient europejskiej branży leasingowej. Polska niewiele się różni od reszty kontynentu. U nas prywatne firmy usługowe zawarły kontrakty o wartości 854 mln euro, co stanowiło 48,2% obrotów. W Europie odsetek ten wynosi 49,4%, choć w krajach z pierwszej trójki usługodawcy znacznie przeważają. W Wielkiej Brytanii zawarli 62% wartości umów, a w Niemczech prawie 55%.

Według danych Leaseurope w Polsce częściej niż w innych krajach leasing jest wybierany przez przemysł i publiczny sektor usług. W pierwszym przypadku umowy wygenerowały prawie 35% obrotów, w drugim - aż 13,8%. Aż, bo tylko 3 kraje w Europie miały większy odsetek. W Finlandii sektor publiczny zawarł prawie 27% kontraktów, w Słowenii ok. 17%, a na Węgrzech - 15%. Średnia to 4,9%. Inna zasadnicza różnica to właściwie brak klientów wśród osób fizycznych. Ich odsetek na naszym rynku to zaledwie 0,5%. Tymczasem średnia europejska to 6,8%.

Zazwyczaj kontrakt trwa od 2 do 5 lat

I w Polsce, i w całej Europie najwięcej kontraktów zawieranych jest na 2-5 lat. U nas takie umowy były warte prawie 1,3 mld euro, czyli 71,4% wartości całego rynku. Według europejskich statystyk, umowy średnioterminowe stanowią 75,8% ogółu. Klienci polskich leasingodawców nie lubią kontraktów wieloletnich. Właściwie nie ma na naszym rynku umów trwających dłużej niż 10 lat. W 2000 r. ich wartość wyniosła zaledwie 0,1% rynku (5,7% na całym kontynencie). Dużo chętniej podpisuje się kontrakty, które trwają krócej niż 2 lata. Około 18-proc. odsetek takich kontraktów w Polsce to znacznie więcej niż średnia w Europie. Wynosi ona bowiem ok. 10,6%.

Interesująco wygląda też polski rynek leasingu nieruchomości. Jego wartość to ok. 280 mln euro. We wszystkich krajach członkowskich Leaseurope zawarto transakcje na sumę 27,8 mld euro. Ogólny wzrost tej części rynku wyniósł 12,2%, tymczasem w Polsce mamy do czynienia ze znacznym osłabieniem koniunktury (spadek o 29,6%). Jednak nawet przez samych leasingodawców ta część rynku jest w Polsce traktowana z nieufnością. Za cały wynik odpowiedzialnych jest bowiem zaledwie kilka firm.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama