Nowy Jork
Sesja wtorkowa przyniosła spadek Dow Jonesa o 110,15 pkt. (1,1%). Nasdaq obniżył się o 5,26 pkt. (0,27%), a S&P 500 o 0,68%. Russell 2000 stracił 0,11%.
W środę od początku dnia na obu rynkach nowojorskich trwała tendencja spadkowa. Inwestorzy zaczęli bowiem wątpić w rychłą poprawę koniunktury i uważali za przesadny obserwowany od kilku tygodni wzrost notowań. Z zainteresowaniem czekano więc na publikację przez Zarząd Rezerwy Federalnej tzw. beżowej księgi, podsumowującej sytuację w gospodarce amerykańskiej. Negatywnie oceniano zwłaszcza zawyżone ceny akcji spółek high--tech, takich jak Intel czy JDS Uniphase, podczas gdy w USA panuje recesja. W tej sytuacji taniały walory producentów sprzętu telekomunikacyjnego, półprzewodników i oprogramowania, a większym zainteresowaniem zaczęły cieszyć się papiery przedsiębiorstw tradycyjnych branż, szczególnie przemysłu farmaceutycznego oraz spożywczego. Chętnie lokowano kapitały w akcje PepsiCo, a także wytwórcy lekarstw Baxter i sprzętu medycznego Medtronic. Dow Jones spadł przed południem o przeszło 84 pkt. (0,86%), a Nasdaq o 0,54%.
Londyn
Na parkiecie londyńskim notowania spadały, reagując na zniżkę indeksów nowojorskich oraz negatywną ocenę sytuacji finansowej wielu spółek. Obniżyły się ceny akcji towarzystw naftowych, banków i firm farmaceutycznych. Wtorkowa pesymistyczna prognoza fińskiej Nokii wpływała wciąż ujemnie na notowania przedsiębiorstw telekomunikacyjnych oraz spółek high-tech. Staniały walory Vodafone, mmO2 i producenta mikroprocesorów ARM. Natomiast chętnie inwestowano w akcje browarów w związku ze spekulacjami na temat przejęcia South African Breweries przez belgijskiego potentata Interbrew. FT-SE 100 spadł o 60,8 pkt. (1,15%).