Ostatnie sesje przyniosły dalsze pogorszenie technicznego obrazu WIG-u. Już w poprzednim tygodniu przełamana została główna linia trendu wzrostowego biegnąca przez dołki z 8 października i 7 listopada. Później nastąpiła korekta w formie niewielkiego klina zwyżkującego. Ta formacja także miała negatywny wydźwięk. Spadki z dwóch ostatnich sesji sprowadziły indeks poniżej rosnącej linii biegnącej przez dołki z 19 października oraz 7 i 22 listopada. Linia ta stanowi szyję nieco koślawej formacji głowy z ramionami. Koślawej dlatego, że prawe ramię znajduje się nieco wyżej niż powinno. Nie ma to jednak większego wpływu na negatywną wymowę wspomnianej struktury. Z odległości pomiędzy szczytem głowy a linią szyi wynika spadek do poziomu około 13 250. Niestety, poziom ten wypada poniżej wysokości, na której obecnie znajduje się główna linia trendu spadkowego przełamana w pierwszej połowie listopada (wykres logarytmiczny). Tak więc prognozowany spadek może spowodować powrót pod nią, pod warunkiem że nastąpi szybko. Spowodowałoby to pogorszenie obrazu indeksu także w perspektywie długoterminowej. Analogiczna linia na wykresie ze skalą arytmetyczną znajduje się obecnie na poziomie około 12 700 i przynajmniej na razie nie wydaje się zagrożona.