Trend wzrostowy, jaki dominuje w segmencie spółek o średniej kapitalizacji od połowy sierpnia, wytracił swój impet, ale też nie widać wyraźnych sygnałów, by miał się ku końcowi. Sygnały ostrzegawcze w postaci licznych negatywnych dywergencji nie znajdują na razie odzwierciedlenia w zachowaniu indeksu. Co więcej, wybił się on powyżej poprzedniego szczytu, co można by traktować jako pozytywny sygnał, gdyby nie wątpliwość, że jest to tylko ruch powrotny po przełamaniu linii trendu wzrostowego, zaczepionej o dołki z października i listopada.
Pomimo tego, że brak w dalszym ciągu sygnału opuszczenia rynku, a mamy jedynie symptomy słabnięcia trendu, przy podejmowaniu decyzji o kupnie akcji trzeba pamiętać w tej chwili o tym, że MIDWIG znalazł się na wysokości ważnego oporu, wyznaczonego przez 38,2% zniesienie bessy rozpoczętej na początku ubiegłego roku oraz znajdujące się w tym samym miejscu szczyty z końca maja br. O ile ta bariera nie zatrzyma zwyżek, to może przyczynić się do wystąpienia korekty. Mogłaby ona znieść wartość wskaźnika poniżej 960 pkt. W przypadku przełamania oporu otworem stanie droga do 1031 pkt., maksimum z początku lutego 2001 r.