Reklama

Lepiej zostać z boku

W ubiegłym tygodniu zarówno WIG20, jak i TechWIG nie zmieniły znacząco swojej wartości. Na warszawskim rynku dominuje trend boczny, oba główne wskaźniki pozostają poniżej krótkoterminowych średnich kroczących, więc sytuację na GPW trudno jest określić jako zadowalającą.

Publikacja: 04.12.2001 08:32

SITech na tle GPW

Mimo nieznacznej przewagi niedźwiedzi w ostatnim tygodniu TechWIG wciąż utrzymuje się powyżej dołka sprzed dwóch tygodni oraz 45-sesyjnej średniej kroczącej. Wskaźnik ruchu kierunkowego, który informuje o sile trendu, kontynuuje dynamiczne zniżki, co oddala nadzieje na ożywienie na rynku. W ostatnich dniach wraz z minimalnymi zmianami TechWIG-u zaczęła się pogarszać płynność akcji, która coraz bardziej zaczyna przypominać sytuację sprzed wybicia się rynku w górę na początku października. Popularne oscylatory dla TechWIG-u zachowują się fatalnie. RSI notuje kolejne minima, świadczące o rosnącej determinacji niedźwiedzi. Ubiegły tydzień zakończył się również przebiciem poziomu równowagi na MACD, co dla stosujących ten wskaźnik w systemach inwestycyjnych oznacza po prostu powrót bessy. Stochastic, który powinien dawać wiarygodne sygnały podczas trendu bocznego, zachowuje się neutralnie.

Sygnałem sprzedaży w najbliższym czasie będzie przebicie przez TechWIG poziomu 650 pkt. w wyraźny sposób, tzn. powstanie w tym miejscu dłuższej czarnej świecy lub luki bessy. Poziom ten jest kluczowym wsparciem dla tego wskaźnika - znajdują się tam szczyt z początku września, po odbiciu od którego doszło do dramatycznej wyprzedaży, dwa szczyty z ostatnich tygodni oraz średnioterminowa średnia krocząca (45-sesyjna). Potwierdzone wybicie poniżej tego poziomu będzie więc dość wiarygodnym miejscem do otwierania krótkich pozycji. Dopóki jednak poziom 650 nie został w sposób wyraźny pokonany, dopóty należy wciąż uznawać, że na SITechu dominuje trend boczny w strefie 650-750 pkt.

Spośród największych spółek wchodzących w skład TechWIG-u sytuacja w ubiegłym tygodniu nie była już tak spokojna. Niewątpliwym liderem zmian był Elektrim, który po początkowej kontynuacji wybicia z ubiegłego tygodnia z długoterminowej konsolidacji zanotował 5-letnie minimum. Zaraz po silnym spadku spółka ta odbiła się i zatrzymała w miejscu, gdzie przebiega krótkoterminowa średnia krocząca i szczyt ostatniego nieudanego ruchu powrotnego. Siła odbicia w górę nakazuje, by być ostrożnym co do zupełnie negatywnej oceny tego papieru, niewykluczony jest bowiem nawet wzrost do wspomnianej konsolidacji na wysokości 19 zł. W ostatnich dniach wykrystalizowała się natomiast sytuacja na wykresie TP SA. Spółka ta wyraźnie opuściła trend wzrostowy otwierając w piątek lukę bessy. Wskaźniki techniczne dla wykresu kursu akcji Telekomunikacji zachowują się bardzo niedźwiedzio i wskazują na to, że jeszcze nie jest za późno na realizację zysków na tej firmie.

Względne uspokojenie TechWIG-u przy spadających kursach większości spółek można wyjaśnić mocnym i zupełnie przeciwnym do całego rynku zachowaniu Elektrimu. Podczas jego odbicia od poziomu 12,5 zł do 16,5 zł pogorszyła się sytuacja na innych spółkach. W spadkach pogrążyły się m.in. Prokom, TP SA i Netia, a reszta największych spółek, takich jak Softbank, ComArch czy ComputerLand poruszały się w silnych konsolidacjach.

Reklama
Reklama

SITech

na tle zagranicy

Korekcyjne spadki na głównych parkietach światowych z pewnością były jednym z czynników powstrzymujących przed wzrostami na GPW. Stosunkowo najsilniejszym rynkiem był Nasdaq, którego główny wskaźnik jako jeden z nielicznych zamknął na plusie. Nasdaq Composite wciąż pozostaje jednak poniżej ostatniego szczytu na 1950 pkt. i dopiero po jego przebiciu będzie można powiedzieć, że trend wzrostowy jest kontynuowany. Obecnie wskaźniki techniczne nie dają żadnych niepokojących sygnałów i informują, że wciąż mamy do czynienia z krótko- i średnioterminową przewagą byków na rynku.Najsilniejsze spadki dotknęły giełdy we Frankfurcie i Londynie. Spośród wszystkich najważniejszych indeksów tylko FT-SE100 wyraźnie pokonał krótkoterminową średnią kroczącą i nie powrócił powyżej niej, z perspektywy trwającego od końca września trendu wzrostowego nie ma obecnie powodów do niepokoju, chociaż atak na szczyty sprzed dwóch tygodni może nie nastąpić szybko. Obecnie najbardziej prawdopodobnym scenariuszem dla rynków światowych jest stabilizacja, a najlepiej może o tym świadczyć spokojne przyjęcie przez rynki danych o 1,1-proc. spadku amerykańskiego PKB.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama