Od trzech lat kursuje już pociąg w kierunku odwrotnym, pod nazwą Russia Ekspress. To najszybszy pociąg tranzytowy jadący przez Polskę" - powiedział Janusz Mincewicz, rzecznik PKP Cargo SA. Przejazd pociągu przez Polskę trwa 21 godzin. Ekspres wjeżdża przez stację w Małaszewiczach na granicy z Białorusią, gdzie znajduje się terminal przeładunkowy, a wyjeżdża w Rzepinie. Przewozi wszystkie ładunki, oprócz niebezpiecznych i wielkogabarytowych. "W przyszłości Europa Ekspress ma wozić m.in. drewno z Syberii. Do Brześcia na Białorusi dotrze ono magistralą transsyberyjską" - powiedział Mincewicz. Koleje rosyjskie i polskie czynią ponadto starania, aby przejąć ładunki przewożone obecnie do Europy Zachodniej z Japonii i Korei drogą morską. Chodzi o to, aby magistralą transsyberyjską transportowane były przez Rosję, a potem Europa Ekspresem przez Polskę. PKP Cargo SA upatruje tu szansę na zwiększenie przewozów i wpływów. Jak powiedział Mincewicz, tranzytowe przewozy międzynarodowe są korzystne dla PKP Cargo, dlatego spółka zabiega o ich zwiększenie. W tym roku, mimo ogólnego spadku wielkości kolejowych przewozów towarowych o około 10 proc., tranzytem spółka przewiozła więcej ładunków. W ciągu dziesięciu miesięcy 2001 roku koleje przewiozły tranzytem 3,7 mln ton ładunków, o 3,5 proc. więcej niż w tym samym czasie 2000 roku. Wpływ na ten wynik miało ożywienie gospodarcze w Rosji oraz zwiększenie przewozów rud żelaza do czeskich hut. Rudy żelaza, piryty oraz metale i wyroby metalowe stanowią ponad 70 proc. tranzytu. W trzech kwartałach 2001 roku PKP Cargo SA przewiozła łącznie 120,6 mln ton ładunków, o 12,8 mln ton mniej niż w tym samym okresie 2000 roku. Plan na czwarty kwartał zakłada przewiezienie 40,8 mln ton towarów, co daje około 161,4 mln ton w całym 2001 roku. Oznacza to, że tegoroczny spadek przewozów w stosunku do 2000 roku przekroczy 10 proc. W 2000 roku koleje przewiozły 186,9 mln ton ładunków, z czego dyrekcja Cargo, która od października 2001 roku jest samodzielną spółką należącą do PKP SA, 183,7 mln ton. PKP Cargo SA szacuje, że w kolejnych latach aż do 2005 roku przewozy będą utrzymywać się na poziomie 160 mln ton, z wahaniami rzędu 2 mln ton. Natomiast po 2005 roku zakładany jest niewielki wzrost przewozów. W miejsce zmniejszających się przewozów towarów masowych, kolej pozyskać chce nowych klientów, przewożących drobne ładunki. Chce też zwiększyć swoją konkurencyjność w stosunku do transportu samochodowego. Zamierza rozwinąć dostawy tzw. dom-dom oraz uruchamiać nowoczesne centra logistyczne.(PAP)